Policjant po służbie stanął w obronie zaatakowanej kobiety. Agresor trafił do aresztu 08:52 04-08-2026
Do zdarzenia doszło po tym, jak 43-letni mieszkaniec Zabrza przyszedł do mieszkania swojej byłej partnerki. Jak ustalili śledczy, mężczyzna wszczął awanturę, a następnie zabrał kobiecie telefon oraz klucze.
Kiedy pokrzywdzona ruszyła za nim, próbując odzyskać swoje rzeczy, napastnik ją uderzył. Całą sytuację zauważył policjant z Gliwic, który był w tym czasie poza służbą. Funkcjonariusz natychmiast podjął interwencję.
Agresor zaatakował także policjanta
Agresja 43-latka szybko skierowała się przeciwko interweniującemu funkcjonariuszowi. Mężczyzna kilkakrotnie uderzył policjanta pięściami oraz kopał go, próbując uniknąć zatrzymania.
Pomimo silnego oporu funkcjonariusz zdołał obezwładnić napastnika i przytrzymać go do czasu przyjazdu wezwanych na miejsce patroli. Mężczyzna został następnie zatrzymany.
Postawa policjanta pokazała, że hasło „Pomagamy i chronimy” ma zastosowanie również poza godzinami służby. Funkcjonariusz zareagował w chwili, gdy zagrożone były zdrowie kobiety oraz porządek publiczny.
Zarzuty i tymczasowy areszt
Zatrzymany usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji.
Według ustaleń śledczych 43-latek dopuścił się zarzucanych mu czynów w warunkach multirecydywy. Oznacza to, że był wcześniej wielokrotnie karany za podobne przestępstwa i ponownie wszedł w konflikt z prawem. W przypadku skazania może mieć to wpływ na zaostrzenie wymierzonej mu kary.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Zdarzenie potwierdza, że odpowiedzialność związana z policyjną służbą nie kończy się wraz z opuszczeniem jednostki. Funkcjonariusz, kierując się obowiązkiem ochrony życia, zdrowia i bezpieczeństwa obywateli, podjął zdecydowaną interwencję, mimo bezpośredniego zagrożenia.
(fot. Policja Śląska, źródło Policja Śląska)





