Czwartek, 06 sierpnia 202606/08/2026

Ciężarówka utknęła między wiaduktami w Zabrzu. Kierowca spędził w pojeździe kilkanaście godzin

52-letni kierowca ciężarówki z Turcji zignorował znak ograniczający wysokość pojazdów i utknął pomiędzy wiaduktami przy ulicy Ziemskiej w Zabrzu. Mężczyzna spędził w leśnej uliczce kilkanaście godzin. Z pułapki pomogli mu wydostać się policjanci oraz specjalistyczna ekipa techniczna.

Do nietypowej interwencji policjantów Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu doszło w środę rano. O godzinie 9.00 funkcjonariusze otrzymali informację o ciężarówce na tureckich numerach rejestracyjnych, która od dłuższego czasu stała na leśnej uliczce w rejonie wiaduktów przy ulicy Ziemskiej.

Mundurowi pojechali na miejsce, gdzie zastali wyraźnie zdenerwowanego i zestresowanego kierowcę.

Zignorował znak ograniczający wysokość

Jak ustalili policjanci, 52-letni obywatel Turcji znalazł się w trudnej sytuacji już we wtorek wieczorem. Kierowca nie zauważył znaku B-16, informującego o maksymalnej dopuszczalnej wysokości pojazdu, który może przejechać pod wiaduktem.

Ciężarówka przejechała pod pierwszym wiaduktem. Dopiero po znalezieniu się pomiędzy dwoma obiektami kierowca zorientował się, że nie może kontynuować jazdy. Zestaw był zbyt wysoki, aby zmieścić się pod kolejnym wiaduktem. Nie było również możliwości bezpiecznego wycofania pojazdu.

Mężczyzna próbował znaleźć inne wyjście z sytuacji i skręcił w leśną uliczkę. Tam ostatecznie utknął i spędził w kabinie ciężarówki kilkanaście godzin.

Policjanci użyli elektronicznego translatora

Kontakt z 52-latkiem był utrudniony, ponieważ nie posługiwał się ani językiem polskim, ani angielskim. Policjanci skorzystali więc z elektronicznego translatora, dzięki któremu mogli ustalić przebieg zdarzenia i wyjaśnić kierowcy plan dalszych działań.

Funkcjonariusze uspokoili mężczyznę i zorganizowali specjalistyczną pomoc, która miała umożliwić bezpieczne wydostanie ciężarówki z pułapki.

Interwencja była szczególnie istotna ze względu na panujące wysokie temperatury. Kierowca pozostawał w pojeździe od kilkunastu godzin, co mogło stanowić zagrożenie dla jego zdrowia.

Ciężarówkę trzeba było obniżyć

Aby zmniejszyć wysokość zestawu, specjaliści spuścili powietrze z układu pneumatycznego oraz kół ciężarówki. Pojazd został w ten sposób obniżony na tyle, aby mógł bezpiecznie przejechać pod wiaduktami.

Policjanci pilotowali ciężarówkę i pomogli kierowcy opuścić problematyczny odcinek drogi. Akcja zakończyła się bezpiecznym wydostaniem pojazdu.

52-latek musiał jednak ponieść konsekwencje popełnionego wykroczenia. Za niestosowanie się do znaku B-16 został ukarany mandatem karnym w wysokości 150 złotych.

(fot. Policja Śląska)