Środa, 02 września 202602/09/2026

Pościg ulicami Zielonki. 39-latek miał grozić policjantom nożem. Usłyszał siedem zarzutów

Policyjna interwencja w Zielonce zakończyła się zatrzymaniem trzech osób. Według ustaleń śledczych 39-letni mężczyzna próbował uciec przed funkcjonariuszami, a podczas pościgu wyjął nóż i groził jego użyciem. W toku dalszych czynności policjanci zabezpieczyli m.in. znaczne ilości środków psychoaktywnych, naboje oraz przedmiot przypominający broń. 39-latek usłyszał siedem zarzutów i został tymczasowo aresztowany.

Do zdarzenia doszło 26 sierpnia 2026 roku około godziny 19.10 przy ulicy Armii Krajowej w Zielonce. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zauważyli mężczyznę, wobec którego wcześniej uzyskali informacje wskazujące, że może brać udział w obrocie środkami odurzającymi.

Policjanci obserwowali jego zachowanie. W pewnym momencie mężczyzna spotkał się z inną osobą i przekazał jej niewielki przedmiot, który został natychmiast schowany do kieszeni.

Funkcjonariusze zdecydowali się podjąć interwencję. Jak ustalono, przekazanym przedmiotem miały być środki odurzające. 35-letni mieszkaniec Zielonki, który miał je nabyć, został zatrzymany.

Ucieczka przed policją i strzały ostrzegawcze

Drugi z mężczyzn nie reagował na polecenia wydawane przez funkcjonariuszy. Według policyjnych ustaleń stawiał czynny i bierny opór, a następnie zaczął uciekać.

Policjanci ruszyli za nim w pościg. Ze względu na agresywne zachowanie mężczyzny funkcjonariusze użyli paralizatora, jednak środek ten okazał się nieskuteczny. Następnie oddano strzały ostrzegawcze w powietrze.

Do działań skierowano również policjantów z innych jednostek. Uciekający poruszał się ulicami Zielonki w kierunku stacji PKP. Kolejną interwencję podjęli wobec niego funkcjonariusze Komisariatu Policji w Zielonce.

W trakcie pościgu mężczyzna miał wyjąć z kieszeni nóż i grozić policjantom jego użyciem. W związku z bezpośrednim zagrożeniem zdrowia i życia funkcjonariusze ponownie oddali strzały ostrzegawcze.

Ostatecznie mężczyzna wbiegł na teren jednej z posesji przy ulicy Literackiej. Tam został zatrzymany. Okazał się nim 39-letni mieszkaniec Zielonki, wcześniej notowany w sprawach karnych.

Sejf ze środkami psychoaktywnymi, nabojami i przedmiotem przypominającym broń

Na zatrzymaniu 39-latka działania policji się nie zakończyły. Funkcjonariusze przeszukali również jego miejsce zamieszkania.

W toku czynności ustalono, że 33-letnia znajoma mężczyzny, na jego prośbę, miała przenieść z jego mieszkania do innego lokalu sejf. Według śledczych znajdowały się w nim środki psychoaktywne w znacznej ilości, naboje oraz przedmiot przypominający broń.

Przedmioty zostały zabezpieczone, a 33-letnia kobieta również trafiła w ręce policjantów.

Trzy osoby usłyszały zarzuty

Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Wołominie, gdzie przedstawiono im zarzuty.

35-letniemu mężczyźnie zarzucono posiadanie środków odurzających, kwalifikowane z art. 62 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

33-letniej kobiecie przedstawiono natomiast zarzut dotyczący utrudniania postępowania karnego, określony w art. 239 § 1 Kodeksu karnego.

Oboje zostali objęci dozorem policji połączonym z zakazem opuszczania kraju.

Znacznie więcej zarzutów usłyszał 39-letni mieszkaniec Zielonki. Prokurator przedstawił mu łącznie siedem zarzutów dotyczących m.in. przestępstw narkotykowych, utrudniania postępowania, nielegalnego posiadania amunicji oraz czynów wymierzonych przeciwko funkcjonariuszom policji.

Zarzuty zakwalifikowano m.in. z art. 62 ust. 2, art. 58 ust. 1 i art. 59 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a także przepisów Kodeksu karnego dotyczących utrudniania postępowania, posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia, czynnej napaści na funkcjonariusza oraz zmuszania funkcjonariusza do określonego zachowania.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wołominie wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec 39-latka tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Za poszczególne czyny objęte przedstawionymi zarzutami mężczyźnie może grozić kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

O jego winie i ewentualnym wymiarze kary zdecyduje sąd. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie.

(fot. Policja Mazowiecka, źródło Policja Mazowiecka)