14-latkowie na crossach uciekali przed policją. Niebezpieczne manewry pod Jarosławiem 08:40 19-10-2026
Zignorowali sygnały policjantów i zaczęli uciekać
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 18 w miejscowości Kostków. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu zauważyli dwóch motocyklistów jadących obok siebie na jednośladach typu cross. Ich uwagę zwrócił fakt, że pojazdy nie posiadały wymaganych świateł ani tablic rejestracyjnych.
Policjanci postanowili zatrzymać kierujących jednośladami do kontroli drogowej, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ci jednak zignorowali wydawane polecenia. Zamiast się zatrzymać, gwałtownie przyspieszyli, a przez chwilę poruszali się na jednym kole.
Po krótkim czasie kierujący rozdzielili się. Jeden z nich odjechał w kierunku Pełkiń, natomiast drugi skierował się w stronę Jarosławia.
Niebezpieczna jazda zmuszała kierowców do gwałtownych reakcji
Funkcjonariusze ruszyli za jednośladem marki Kayo jadącym w kierunku Jarosławia, ale kierujący nie reagował na sygnały nakazujące zatrzymanie.
Podczas ucieczki wielokrotnie przekraczał linię ciągłą, stwarzając zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Jego zachowanie zmuszało innych kierowców do zatrzymywania samochodów oraz zmiany kierunku jazdy.
W pewnym momencie kierujący zjechał na błotnistą drogę polną. Tam policjanci stracili go z pola widzenia.
Policjanci ustalili tożsamość obu nastolatków
Mimo że kierującemu jednośladem udało się oddalić, funkcjonariusze podjęli dalsze czynności, które pozwoliły ustalić jego tożsamość. Okazało się, że motocyklem Kayo kierował 14-letni mieszkaniec gminy Jarosław.
Policjanci udali się do miejsca zamieszkania nastolatka, gdzie zastali chłopca. 14-latek przyznał, że to on kierował jednośladem.
Mundurowi ustalili również tożsamość drugiego z chłopców – także 14-latka. W garażu na posesji, na której mieszkał, funkcjonariusze ujawnili dwa motocykle, którymi wcześniej poruszali się obaj chłopcy.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Niebezpieczna jazda oraz niezastosowanie się do poleceń policjantów znajdą swój finał w sądzie.
Zebrane przez funkcjonariuszy materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich. To sąd oceni zachowanie obu 14-latków i podejmie decyzję o ewentualnych środkach przewidzianych prawem.
(fot. Policja Podkarpacka, źródło Policja Podkarpacka)






Lepiej się łapie protestujących pod TK prościej,dobrze,że ustalili,mamusia pewnie dała synkowi w nagrodę czekoladkę i pogłaskała po głowce niunia,ale napewno nie dotarło do niej,że synio m9gl się zabić albo połamać i do końca życia być kaleką,teraz kupi mu jeszcze lepszy motorek żeby jeszcze lepiej uciekał przed Policja