Środa, 28 października 202628/10/2026

Zwrócił uwagę na niebezpieczny manewr. 34-latek zaczął bić i kopać motocyklistę. Wszystko nagrał świadek

Brutalny atak na motocyklistę w powiecie nowotomyskim w województwie wielkopolskim. Według ustaleń policji 34-letni kierowca samochodu miał wielokrotnie uderzać i kopać mężczyznę, który zwrócił mu uwagę na niebezpieczny manewr. Podejrzany usłyszał zarzut uszkodzenia ciała w związku z występkiem o charakterze chuligańskim. Przebieg zdarzenia zarejestrował świadek.

Do zdarzenia doszło we wrześniu 2026 roku na jednej z dróg w powiecie nowotomyskim. Wszystko zaczęło się od niebezpiecznego manewru wykonanego przez 34-letniego kierowcę samochodu.

Mężczyzna miał nagle skręcić i zawrócić, czym zaskoczył jadącego motocyklistę. Kierujący jednośladem zatrzymał się, aby zwrócić 34-latkowi uwagę na jego zachowanie.

Zamiast spokojnej rozmowy doszło jednak do gwałtownej eskalacji konfliktu.

Kierowca miał wielokrotnie uderzać i kopać motocyklistę

Według ustaleń funkcjonariuszy 34-latek wysiadł z samochodu i zaatakował motocyklistę. Miał wielokrotnie uderzać pokrzywdzonego rękami, a także kopać go w głowę i tułów.

W wyniku napaści motocyklista doznał uszkodzenia ciała.

Całe zajście zostało zarejestrowane przez świadka. Nagranie dokumentuje przebieg konfliktu, w tym agresywne zachowanie kierowcy wobec motocyklisty.

34-latek nie przyznaje się do winy. Grożą mu 2 lata więzienia

W związku ze zdarzeniem 34-letni kierowca usłyszał zarzut uszkodzenia ciała w związku z występkiem o charakterze chuligańskim.

Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu. Jednym z materiałów dokumentujących przebieg zdarzenia jest nagranie wykonane przez świadka.

Za zarzucane przestępstwo 34-latkowi grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, który zdecyduje o odpowiedzialności karnej mężczyzny.

Agresja na drodze może mieć poważne konsekwencje

Zdarzenie w powiecie nowotomyskim pokazuje, jak szybko konflikt pomiędzy uczestnikami ruchu drogowego może przerodzić się w przemoc fizyczną.

Niebezpieczne manewry i błędy innych kierujących mogą wywoływać zdenerwowanie, jednak nie usprawiedliwiają agresji. W sytuacji zagrożenia zamiast wdawać się w konfrontację, warto zadbać o własne bezpieczeństwo i powiadomić policję.

Wzajemny szacunek, opanowanie emocji i przestrzeganie przepisów mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.

(fot. Policja Wielkopolska)

Dodaj komentarz