Poniedziałek, 02 listopada 202602/11/2026

„Mamusiu, ratujmy Hanię, bo ona umiera”. 93-latka uwierzyła oszustom i straciła 30 tys. zł

93-letnia kobieta straciła 30 tysięcy złotych po telefonie od oszustów, którzy przekonali ją, że życie jej synowej jest zagrożone. Przestępcy podali się za członka rodziny i lekarza, twierdząc, że pilnie potrzebne są pieniądze na kosztowny lek. Seniorka uwierzyła w dramatyczną historię i przekazała gotówkę nieznajomej kobiecie.

Wszystko rozpoczęło się od telefonu, który odebrała 93-letnia seniorka. W słuchawce usłyszała dramatyczne słowa: „Mamusiu, ratujmy Hanię, bo ona umiera”. Rozmówca sugerował, że synowa kobiety znajduje się w sytuacji zagrożenia życia i pilnie potrzebuje pomocy.

Następnie rozmowę przejął kolejny mężczyzna, który przedstawił się jako lekarz ze szpitala zakaźnego na warszawskiej Woli. Przekonywał seniorkę, że jej synowa wymaga natychmiastowego leczenia, a jedyną szansą na pomoc ma być zakup bardzo drogiego leku.

Oszuści zażądali 200 tysięcy złotych na lek

Rzekomy lekarz poinformował 93-latkę, że koszt potrzebnego preparatu wynosi aż 200 tysięcy złotych. Kobieta wyjaśniła, że nie dysponuje tak dużą sumą pieniędzy.

Wówczas rozmówca zapewnił ją, że wystarczy 30 tysięcy złotych. Przekazał również, że po gotówkę przyjedzie przedstawicielka firmy posiadającej potrzebny lek.

Cała historia została przedstawiona w taki sposób, aby wzbudzić w seniorce strach o życie bliskiej osoby i skłonić ją do szybkiego przekazania oszczędności.

Nawet sąsiadka uwierzyła w historię fałszywego lekarza

W rozmowę została zaangażowana także sąsiadka 93-latki. Mężczyzna podający się za lekarza zdołał przekonać również ją, że przedstawiona historia jest prawdziwa.

Niedługo później w mieszkaniu seniorki zjawiła się nieznajoma kobieta, która miała odebrać pieniądze przeznaczone na zakup leku.

93-latka, przekonana, że w ten sposób ratuje życie synowej, wręczyła jej kopertę zawierającą 30 tysięcy złotych.

Dopiero po pewnym czasie pokrzywdzona zorientowała się, że została oszukana. Przekazane pieniądze trafiły w ręce przestępców.

Wykorzystali strach o życie bliskiej osoby

Przypadek 93-latki pokazuje, w jaki sposób oszuści wykorzystują emocje i troskę o najbliższych. Fałszywa informacja o zagrożeniu życia członka rodziny oraz konieczności natychmiastowego opłacenia leczenia ma wywołać presję i ograniczyć czas na zweryfikowanie przekazywanych informacji.

Przestępcy często budują wiarygodność swoich historii, podszywając się pod lekarzy lub członków rodziny. W takich sytuacjach szczególnie ważne jest zachowanie ostrożności i samodzielne sprawdzenie, czy bliska osoba rzeczywiście potrzebuje pomocy.

Przed przekazaniem pieniędzy nieznajomemu należy skontaktować się z rodziną, korzystając ze znanego wcześniej numeru telefonu. Takie działanie może uchronić przed utratą oszczędności.

(fot. info112.pl, źródło KRP V)

Dodaj komentarz