32-latek podejrzany o postrzelenie własnego psa. Suczka nie przeżyła 09:14 20-08-2026
Zgłoszenie o postrzelonym psie
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 16 sierpnia 2026 roku. Późnym wieczorem pod numer alarmowy zadzwoniła przedstawicielka jednego z działających w regionie towarzystw zajmujących się ochroną praw zwierząt.
Kobieta przebywała w jednej z miejscowości na terenie gminy Jeziorany, położonej ponad 30 kilometrów od Biskupca. Z przekazanych przez nią informacji wynikało, że w domu, w którym prowadziła interwencję, znajdowała się średniej wielkości suczka. Zwierzę miało zostać postrzelone z broni pneumatycznej przez swojego właściciela.
Policjanci z Komisariatu Policji w Biskupcu dotarli na miejsce po około 40 minutach. Nie zastali już jednak mężczyzny wskazywanego jako osoba, która miała skrzywdzić psa.
Suczka znajdowała się wówczas pod opieką wolontariuszki. Na jej ciele widoczna była rana wyglądająca na powstałą w wyniku postrzału śrutem. Zwierzę zostało zabrane przez przedstawicielkę towarzystwa, natomiast na miejscu dalsze czynności prowadzili policjanci pionu kryminalnego.
32-latek zatrzymany nad ranem
Funkcjonariusze wrócili pod wskazany adres w poniedziałek o godz. 6 rano. Tym razem zastali 32-letniego właściciela psa i zatrzymali mężczyznę.
Niedługo później policjanci otrzymali informację, że odebrana mu suczka zmarła mimo podjętych działań mających na celu jej ratowanie.
W ramach postępowania funkcjonariusze przesłuchali interweniującą wolontariuszkę oraz domowników. Zabezpieczyli również broń pneumatyczną, z której – według dotychczasowych ustaleń – miał zostać oddany strzał w kierunku psa.
Zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 32-latkowi zarzutu znęcania się nad zwierzęciem w typie kwalifikowanym, czyli ze szczególnym okrucieństwem.
Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podejrzany został objęty policyjnym dozorem.
Sprawa nadal jest wyjaśniana. Policjanci oczekują na wyniki badań przeprowadzonych przez biegłego lekarza weterynarii. Jego opinia ma pomóc ustalić między innymi, czy suczka mogła być wcześniej niewłaściwie traktowana również w inny sposób.
Śledczy sprawdzą zabezpieczoną wiatrówkę
Badana będzie również zabezpieczona broń pneumatyczna. Ze wstępnej oceny wynika, że jej posiadanie nie wymagało zezwolenia.
Śledczy zamierzają jednak ustalić, czy tak zwana wiatrówka nie została wcześniej przerobiona lub zmodyfikowana w niedozwolony sposób. Wyniki tych czynności będą kolejnym elementem materiału dowodowego gromadzonego w sprawie.
(fot. pixabay.com, źródło Policja Dolnośląska)





