Atak nożownika w powiecie rzeszowskim. 32-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa 09:19 23-09-2026
Do zdarzenia doszło w piątek przed północą w jednym z domów na terenie Trzciany. Dyspozytor numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że mężczyzna został raniony nożem.
Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole. Funkcjonariusze zastali tam rannego 41-latka, któremu pomocy udzielał już zespół ratownictwa medycznego.
Stan poszkodowanego był bardzo poważny. Mężczyzna wymagał natychmiastowej hospitalizacji.
Sprzeczka między braćmi zakończyła się atakiem
Policjanci rozpoczęli ustalanie okoliczności zdarzenia. Z informacji uzyskanych od świadków wynikało, że pomiędzy braćmi doszło wcześniej do sprzeczki słownej.
Według ustaleń funkcjonariuszy 32-latek zaatakował następnie 41-letniego brata, zadając mu trzy ciosy nożem. Po ataku opuścił dom i uciekł z miejsca.
Natychmiast rozpoczęto intensywne poszukiwania podejrzewanego. Decyzją I Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie ogłoszono alarm dla policjantów z komisariatu przy ul. Wołyńskiej oraz funkcjonariuszy wydziału kryminalnego.
Zatrzymany około godziny 2:30
Poszukiwania zakończyły się około godz. 2:30. Policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego. Po wykonaniu wstępnych czynności mężczyzna trafił do policyjnej izby zatrzymań.
W sobotę od wczesnych godzin rannych funkcjonariusze wydziału dochodzeniowo-śledczego przesłuchiwali świadków i zabezpieczali materiał dowodowy. Zgromadzona dokumentacja została następnie przekazana Prokuraturze Rejonowej w Rzeszowie.
Zarzut usiłowania zabójstwa i trzymiesięczny areszt
Prokurator wszczął śledztwo i przedstawił 32-latkowi zarzut usiłowania zabójstwa.
W poniedziałek rano do sądu skierowany został wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku i zdecydował, że mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.
Za usiłowanie zabójstwa kodeks karny przewiduje surową odpowiedzialność karną. Podejrzanemu może grozić nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
(fot. Policja Podkarpacka, źródło Policja Podkarpacka)





