Wtorek, 06 października 202606/10/2026

Driftowanie BMW zakończył na lawecie. 22-latek dostał 6000 zł mandatów i stracił prawo jazdy

22-letni mieszkaniec Warszawy chciał efektownie wprowadzić BMW w poślizg. Zakończyło się mandatem w łącznej wysokości 6000 zł, 10 punktami karnymi, zatrzymaniem prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego. Samochód odjechał z miejsca kontroli na lawecie.

Do zdarzenia doszło 4 października w rejonie Karpina. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie patrolowali drogi dojazdowe do trasy S8.

Funkcjonariusze zwracali szczególną uwagę na kierowców mogących uczestniczyć w nielegalnych wyścigach oraz podejmujących niebezpieczne zachowania na drodze.

BMW wpadło w celowy poślizg

Na ulicy Firmowej policjanci zauważyli BMW jadące z przeciwnego kierunku. Kierowca celowo wprowadził samochód w poślizg.

Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 22-letni mieszkaniec Warszawy.

Za umyślne wprowadzenie auta w poślizg kierowca otrzymał mandat w wysokości 5000 zł oraz 10 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu także prawo jazdy na trzy miesiące.

Kolejny mandat i zakaz dalszej jazdy

Na tym problemy 22-latka się nie skończyły.

Podczas kontroli funkcjonariusze stwierdzili usterki w stanie technicznym BMW. Kierowca został ukarany kolejnym mandatem – tym razem w wysokości 1000 zł.

Policjanci zatrzymali także dowód rejestracyjny samochodu i wydali zakaz dalszej jazdy. 22-latek musiał wezwać pomoc drogową, a BMW zostało zabrane na lawecie.

Policja ostrzega przed driftowaniem

Policjanci przypominają, że celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg, czyli tzw. driftowanie, na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu jest wykroczeniem określonym w art. 86c Kodeksu wykroczeń i wiąże się z surowymi konsekwencjami.

Funkcjonariusze podkreślają, że droga publiczna nie jest miejscem na wyścigi ani popisy za kierownicą. Utrata panowania nad pojazdem może doprowadzić do poważnego wypadku.

(fot. KPP Wołomin, źródło KPP Wołomin)