Środa, 07 października 202607/10/2026

Dyrektor zakładu opiekuńczego aresztowany. Śledczy badają żądania dodatkowych wpłat od rodzin pacjentów

Dyrektor niepublicznego zakładu opiekuńczo-leczniczego w powiecie białobrzeskim usłyszał zarzuty dotyczące przestępstw korupcyjnych. Według ustaleń śledczych miał żądać od rodzin pensjonariuszy dodatkowych pieniędzy związanych z dalszym pobytem ich bliskich w placówce. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Policja apeluje o kontakt do osób, które mogły spotkać się z podobnymi żądaniami.

Sprawa dotyczy jednego z niepublicznych zakładów opiekuńczo-leczniczych działających na terenie województwa mazowieckiego. Placówka zapewnia całodobową opiekę osobom niesamodzielnym, które z uwagi na stan zdrowia wymagają stałej pomocy.

Według ustaleń prowadzonego postępowania sytuacja rodzin pacjentów mogła być wykorzystywana do uzyskiwania dodatkowych korzyści majątkowych.

Dodatkowe pieniądze za dalszy pobyt pacjenta?

Śledczy ustalili, że dyrektor placówki miał żądać od rodzin pensjonariuszy dodatkowych wpłat. Miały one być uzasadniane między innymi koniecznością pokrywania kosztów funkcjonowania ośrodka.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stał się podstawą do przedstawienia mężczyźnie przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu zarzutów dotyczących przestępstw korupcyjnych.

Jedno z zarzucanych mu przestępstw dotyczy żądania od członka rodziny pensjonariusza comiesięcznej wpłaty w wysokości 450 zł. Chodziło o pacjenta, którego pobyt w placówce był finansowany w ramach świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia.

Według ustaleń śledczych pieniądze miały być przekazywane w zamian za umożliwienie dalszego pobytu podopiecznego w ośrodku.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu

Sąd Rejonowy w Radomiu uznał, że zgromadzony na obecnym etapie materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów.

Podejrzany ma odpowiadać za przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za zarzucane przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Postępowanie nadal trwa, a przedstawienie zarzutów nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie może wydać sąd.

Policja szuka kolejnych osób

Stołeczna Policja zwraca się do osób, od których dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe mógł żądać dodatkowych pieniędzy, o zgłaszanie się do najbliższej jednostki Policji.

Kontakt możliwy jest również z Wydziałem do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji pod numerem telefonu +48 47 723-77-70.

Policjanci wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Radomiu chcą ustalić wszystkie okoliczności sprawy oraz sprawdzić, czy mogło dochodzić do innych podobnych nieprawidłowości.

Śledczy przypominają jednocześnie o regulacji zawartej w art. 229 § 6 Kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem osoba, która wręczyła korzyść majątkową lub złożyła jej obietnicę, może nie podlegać karze, jeśli zawiadomi o tym organy ścigania i ujawni wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organy te same uzyskają o nim informacje.

Zeznania i informacje przekazane przez rodziny pensjonariuszy mogą mieć istotne znaczenie dla ustalenia, czy podejrzewany proceder miał szerszy charakter oraz czy podobne żądania kierowano także do innych osób.

(fot. Policja Mazowiecka, źródło Policja Mazowiecka)