Jechał za szybko mimo sądowego zakazu. 37-latek usłyszał wyrok już następnego dnia 13:10 24-07-2026
Do kontroli doszło w niedzielę 19 lipca, po godzinie 12, w Kołaczycach. Funkcjonariusze jasielskiego wydziału ruchu drogowego zatrzymali kierowcę suzuki, który jechał o 36 km/h szybciej, niż pozwalały obowiązujące w tym miejscu przepisy.
Za kierownicą samochodu siedział 37-letni obywatel Indii, mieszkający w Warszawie. Policjanci ustalili, że nie było to jego pierwsze takie wykroczenie. Mężczyzna ponownie przekroczył dopuszczalną prędkość, dlatego odpowiadał w warunkach recydywy.
Prowadził mimo sądowego zakazu
Kontrola wykazała również, że kierowca nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą. Obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ.
W samochodzie razem z 37-latkiem podróżowała jego partnerka. Kobieta miała uprawnienia do kierowania pojazdami.
W związku z popełnionym przestępstwem oraz wykroczeniem mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jasielskiej komendy. Usłyszał zarzuty, do których się przyznał. Policjantom tłumaczył, że nie wiedział o obowiązującym go zakazie prowadzenia pojazdów.
Wyrok zapadł następnego dnia
Sprawa została rozpatrzona w trybie przyspieszonym. Dzięki temu już następnego dnia po zatrzymaniu 37-latek stanął przed jasielskim sądem.
Mężczyzna został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres dwóch lat. Sąd orzekł wobec niego również dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na terytorium Polski.
Dodatkowo 37-latek musi zapłacić 10 tys. zł świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w warunkach recydywy kierowca został także ukarany mandatem gotówkowym w wysokości 1600 zł.
(fot. źródło Policja Podkarpacka)





