Miał ponad 2 promile. Zaatakował światka, który odebrał mu kluczyki 11:58 10-08-2026
Do zdarzenia doszło przy ul. Białobrzeskiej w Żołyni. Dyżurny policji otrzymał od dyspozytora numeru alarmowego 112 informację o ujęciu nietrzeźwego kierowcy.
Na miejsce skierowano policjantów z Łańcuta. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie i ustalili okoliczności zdarzenia.
Świadek zareagował na pijanego kierowcę
Z ustaleń policjantów wynika, że świadek zatrzymał nietrzeźwego kierującego. Kiedy próbował wyciągnąć kluczyki ze stacyjki samochodu, 31-latek miał go uderzyć. Interweniujący mężczyzna doznał obrażeń ciała.
Podejrzany miał również grozić świadkowi oraz uszkodzić samochód, którym ten się poruszał.
Za kierownicą forda siedział 31-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Od mężczyzny pobrano również krew do badań na obecność środków odurzających.
Jak ustalili policjanci, 31-latek nie posiadał prawa jazdy. Został zatrzymany i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie
Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie pozwolił Prokuraturze Rejonowej w Łańcucie na skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Sąd Rejonowy w Łańcucie przychylił się do wniosku prokuratury. Przy podejmowaniu decyzji wskazano między innymi na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych 31-latkowi czynów oraz realną obawę ponownego popełnienia przez niego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.
Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.
Reakcja świadka mogła zapobiec tragedii
Postawa osoby, która zdecydowała się zareagować i uniemożliwić nietrzeźwemu kierowcy dalszą jazdę, mogła zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom.
Nietrzeźwy kierowca stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla pasażerów, pieszych i innych uczestników ruchu drogowego. W przypadku podejrzenia, że osoba prowadząca pojazd znajduje się pod wpływem alkoholu, należy powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
(fot. info112.p, źródło KPP Łańcut)





