Poniedziałek, 22 czerwca 202622/06/2026

Pijany 49-latek powiedział, że zabił żonę. Policja szybko ustaliła prawdę

Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi policjantów z Bartoszyc. Pijany mężczyzna z zakrwawioną ręką powiedział przypadkowej kobiecie, że zabił żonę. Jak się okazało, 49-latek nikogo nie zabił i nie ma żony, ale jego zachowanie zakończyło się poważnymi konsekwencjami prawnymi.

W piątek, 19 czerwca, do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach wpłynęła alarmująca informacja. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który idąc ulicą, miał powiedzieć przypadkowej kobiecie, że zabił swoją żonę. Dodał również, że nie chciał tego zrobić.

Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ponieważ mężczyzna miał zakrwawioną rękę i był pod wpływem alkoholu. Na miejsce skierowano policjantów z dwóch patroli, którzy rozpoczęli pilne czynności mające na celu ustalenie, czy doszło do przestępstwa.

Funkcjonariusze szybko ustalili, że wypowiedź 49-latka nie miała pokrycia w rzeczywistości. Mieszkaniec Bartoszyc nikogo nie zabił, a ponadto nie ma żony. Obrażenia jego ręki powstały prawdopodobnie w wyniku upadku.

Podczas policyjnej interwencji mężczyzna zachowywał się agresywnie wobec funkcjonariuszy. W trakcie legitymowania znieważył policjantów słowami obelżywymi. Następnie, po informacji o zatrzymaniu, próbował zmusić ich do odstąpienia od czynności służbowych i wypuszczenia go.

Pijany 49-latek został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty znieważenia policjantów oraz zmuszania funkcjonariuszy do zaniechania prawnej czynności służbowej. Decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem. Ma również zakaz opuszczania kraju.

Za popełnione czyny mieszkańcowi Bartoszyc grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja, źródło Policja Warmińsko-Mazurska)