Pijany kierowca busa utknął na rozkopanym przejeździe kolejowym w Lęborku 11:38 06-07-2026
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę na ulicy Mireckiego w Lęborku. Policjanci służby patrolowej zostali skierowani w rejon nieczynnego przejazdu kolejowego, gdzie – w związku z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi – teren był rozkopany i wyłączony z ruchu.
Zgłoszenie przekazał świadek, który zauważył dostawczego busa uwięzionego w błocie. Jego uwagę zwróciło także zachowanie kierowcy, który miał „mocować się” z autem. Zgłaszający podejrzewał, że mężczyzna może być nietrzeźwy.
Próbował zamknąć się w aucie
Gdy funkcjonariusze dojeżdżali na miejsce, zauważyli wyraźnie „zmęczonego” kierowcę, który wchodził do tylnej części volkswagena LT. Na widok zbliżającego się radiowozu mężczyzna próbował zamknąć się od środka w pojeździe, jednak nie zdążył.
Policjanci ustalili, że za kierownicą busa siedział 32-letni mieszkaniec Lęborka. Mężczyzna był mocno nietrzeźwy, a dodatkowo nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Badanie alkotestem wykazało w jego organizmie prawie 2 promile alkoholu.
32-latek tłumaczył funkcjonariuszom, że nie pamiętał o zamknięciu przejazdu. Jak wynika z jego wyjaśnień, „zapomniał”, że przejazd kolejowy w tym miejscu jest nieczynny i rozkopany.
Usłyszał zarzuty po wytrzeźwieniu
Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. To przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności oraz co najmniej 3-letnim zakazem prowadzenia pojazdów.
W przypadku skazania 32-latek musi liczyć się również z przepadkiem równowartości pojazdu. Grozi mu także obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także nawiązka na rzecz Skarbu Państwa w tej samej wysokości.
Przed sądem mieszkaniec Lęborka odpowie również za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym.
(fot. Policja Pomorska, źródło Policja Pomorska)





