Środa, 23 września 202623/09/2026

Przełom w sprawie zaginięcia Andrzeja Dziamskiego. Szef gangu „Borusia” zatrzymany w Hiszpanii

Po ponad dwóch dekadach śledczy dokonali przełomu w sprawie zaginięcia Andrzeja Dziamskiego, który zniknął w kwietniu 2001 roku. Według ustaleń policji i prokuratury za jego uprowadzeniem miała stać zorganizowana grupa przestępcza określana jako gang „Borusia”. Jej domniemany szef, Michał B. ps. „Boruś”, został zatrzymany w Hiszpanii, ekstradowany do Polski i tymczasowo aresztowany.

Sprawą od lat zajmowali się policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, tworzący tzw. Poznańskie Archiwum X, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Poznaniu oraz prokuratorzy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Przez ponad 20 lat okoliczności zaginięcia Andrzeja Dziamskiego pozostawały niewyjaśnione. Ponowna analiza materiału dowodowego i wieloletnia praca śledczych miały pozwolić na odtworzenie przebiegu wydarzeń oraz ustalenie osób podejrzewanych o udział w przestępstwie.

Śledczy wskazują na gang „Borusia”

Z ustaleń postępowania wynika, że za zniknięciem mężczyzny miała stać zorganizowana grupa przestępcza określana jako gang „Borusia”. Na jej czele miał stać Michał B. ps. „Boruś”.

Mężczyzna przez lata przebywał poza granicami Polski i mieszkał w Hiszpanii. Dzięki współpracy międzynarodowej oraz koordynacji działań polskich policjantów ze służbami zagranicznymi został zlokalizowany i zatrzymany.

Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej Michał B. został przewieziony do Poznania i doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawiono mu zarzuty. We wtorek, 22 września, sąd – na wniosek prokuratora – zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Kolejni podejrzani i poszukiwany członek grupy

Wcześniej w tej samej sprawie zarzuty usłyszał Sebastian Rz. ps. „Uśmiech”.

Damian W. ps. „Donald” przebywa obecnie w hiszpańskim areszcie i oczekuje na ekstradycję do Polski. Kolejny z członków grupy, Sebastian Sz., nadal jest poszukiwany.

Piąty z wymienianych członków grupy, Krzysztof K. ps. „Kosa”, nie usłyszał zarzutów dotyczących uprowadzenia Andrzeja Dziamskiego. Według ustaleń śledczych on oraz pozostali członkowie grupy są natomiast podejrzewani o udział w co najmniej kilkunastu napadach na kierowców luksusowych samochodów oraz ciężarówek przewożących wartościowe towary.

Zaginął w kwietniu 2001 roku

Andrzej Dziamski, zamożny mechanik i przedsiębiorca, wyjechał samochodem ze swojego domu 18 kwietnia 2001 roku. Niedługo później jego pojazd znaleziono w okolicach Poznania.

Na samochodzie ujawniono ślady ostrzelania z broni palnej. Sam Dziamski zniknął.

Według ustaleń śledczych porywacze skontaktowali się z rodziną mężczyzny i zażądali okupu. Po krótkim czasie kontakt jednak się urwał.

Andrzeja Dziamskiego do dziś nie odnaleziono. Śledczy podejrzewają, że mężczyzna mógł zostać zamordowany. Postępowanie w sprawie trwa, a działania organów ścigania mają doprowadzić do pełnego wyjaśnienia okoliczności jego zaginięcia i losu.

(fot. Policja Wielkopolska, źródło Policja Wielkopolska)