Śmiertelny wypadek na S8 pod Prosienicą. Kierowca Mercedesa uciekł, 30-latek nie żyje 09:24 23-09-2026
Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielny poranek, 20 września, na drodze ekspresowej S8 w pobliżu Prosienicy, na jezdni prowadzącej w kierunku Białegostoku.
Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej skierował na miejsce funkcjonariuszy wydziału prewencji oraz ruchu drogowego.
Mercedes uderzył w tył Seata
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że Mercedesem kierował 39-letni mieszkaniec województwa podlaskiego. Samochód uderzył w tył Seata prowadzonego przez 31-latka, również mieszkańca województwa podlaskiego.
Seatem podróżował także 30-letni mężczyzna. Pomimo prowadzonej reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Kierowca Seata odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala. Pobrano od niego krew do dalszych badań.
Na miejscu wypadku, pod nadzorem prokuratora, pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz funkcjonariusze ruchu drogowego.
Kierowca Mercedesa zatrzymany na stacji paliw
Według informacji przekazanych przez policję 39-letni kierowca Mercedesa po wypadku oddalił się z miejsca, a następnie porzucił samochód na drodze S8.
Policjanci rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Został on zatrzymany przez funkcjonariuszy ostrowskiej drogówki na pobliskiej stacji paliw.
Wstępne badanie trzeźwości wykazało, że 39-latek był trzeźwy. Pobrano od niego również krew, aby ustalić, czy znajdował się pod wpływem środków działających podobnie do alkoholu. Po wykonaniu czynności mężczyzna trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.
Zarzuty po śmiertelnym wypadku na S8
W poniedziałek, 21 września, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej przedstawiła 39-latkowi zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy osobom poszkodowanym.
Następnie do sądu skierowano wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
We wtorek, 22 września, sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 39-latka na okres trzech miesięcy.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez policję za zarzucane mu czyny mężczyźnie grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.



(fot. Policja Mazowiecka, źródło Policja Mazowiecka)





