Strzelał z wiatrówki do znajomego z jadącego samochodu. 37-latek trafił go w twarz 12:42 02-11-2026
Niebezpieczne zdarzenie na terenie gminy Mały Płock. 37-letni mężczyzna, jadąc jako pasażer samochodu, oddał kilka strzałów z wiatrówki w kierunku idącego chodnikiem znajomego. Trafił go w twarz, po czym wraz z 23-letnim kierowcą odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci zatrzymali obu mężczyzn, którzy usłyszeli już zarzuty. Grozi im do 3 lat więzienia.
Chciał porozmawiać o konflikcie. Został ostrzelany z wiatrówki
Do kolneńskich policjantów wpłynęło zgłoszenie dotyczące niebezpiecznego zdarzenia na terenie gminy Mały Płock. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że szedł na spotkanie ze znajomym, z którym pozostawał w konflikcie. Zamierzał porozmawiać o dzielących ich nieporozumieniach.
W pewnym momencie zauważył nadjeżdżający z naprzeciwka samochód, w którym znajdowali się dwaj znani mu mężczyźni. Gdy pojazd zbliżył się do niego, kierowca otworzył szybę, a siedzący obok 37-letni pasażer wycelował w jego kierunku wiatrówkę.
Mężczyzna oddał kilka strzałów, trafiając pokrzywdzonego w twarz. Następnie obaj odjechali, pozostawiając poszkodowanego na miejscu.
Policjanci namierzyli samochód w niespełna godzinę
Funkcjonariusze z Kolna natychmiast rozpoczęli poszukiwania osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu. Niespełna godzinę po otrzymaniu zgłoszenia, w jednej z pobliskich miejscowości, zauważyli samochód odpowiadający przekazanemu opisowi.
Za kierownicą siedział 23-latek. Podczas rozmowy z policjantami przyznał, że prowadził pojazd, kiedy jego pasażer strzelał z wiatrówki do idącego chodnikiem mężczyzny.
Dzielnicowi ustalili następnie miejsce pobytu 37-latka. Mężczyzna został zatrzymany na terenie Małego Płocka. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy.
Obaj usłyszeli zarzuty. Grożą im 3 lata więzienia
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów zarówno 37-letniemu pasażerowi, jak i 23-letniemu kierowcy. Obaj są podejrzani o narażenie człowieka na niebezpieczeństwo oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.
Wobec mężczyzn zastosowano dozór Policji oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.
Za zarzucane im przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
(fot. KWP Bialystok, źródło KWP Białystok)





