58-letnia mieszkanka Białegostoku przyjechała samochodem na komisariat, gdzie miała złożyć zeznania jako świadek. Podczas rozmowy policjantka wyczuła od niej alkohol. Badanie wykazało, że kobieta miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie.
Policjanci zatrzymali 58-letnią mieszkankę Orzysza po pożarze w mieszkaniu jej 57-letniego partnera. Według ustaleń funkcjonariuszy kobieta, mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie, miała umyślnie podpalić dywan, a dwie osoby podtruły się tlenkiem węgla.