Trzyosobowa rodzina z 9-letnim dzieckiem utknęła na szczycie Śnieżki po spóźnieniu na ostatni wyciąg. Konieczna była wspólna akcja polskich i czeskich ratowników górskich.
Nietypowy incydent na górze Bořeń w Czechach postawił na nogi policję i straż pożarną. Niestosowny żart z manekinem przypominającym ludzkie ciało wywołał lawinę działań służb, które musiały zweryfikować zgłoszenie w trudnym, skalistym terenie.
Przed sądem rodzinnym odpowie ojciec 10-latki, który zostawił córkę w górach, bo ta nie miała siły iść dalej. Samotne dziecko na szlaku zauważył przewodnik, który o zdarzenia powiadomił policję.
W sobotę ratownicy GOPR sprowadzili w bezpieczne miejsce turystkę, która zabłądziła w górach. Kobieta wybrała się w góry w nieodpowiednim obuwiu, była poobijana, ale nie doznała poważnych obrażeń. Do zdarzenia doszło wczoraj […]