Poniedziałek, 26 października 202626/10/2026

Wymachiwał siekierą w centrum Warszawy. Policjant rozpoznał go następnego dnia w autobusie

Niebezpieczne zachowanie mężczyzny na Wybrzeżu Gdańskim w Warszawie wywołało niepokój świadków, którzy zaalarmowali policję. 31-latek wymachiwał siekierą, wykonując ruchy przypominające uderzenia. Następnego dnia został rozpoznany przez policjanta jadącego do pracy autobusem na Białołęce. Zatrzymany miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Usłyszał już zarzuty.

Mężczyzna wymachiwał siekierą na Wybrzeżu Gdańskim

Do Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Wilczej w Warszawie wpłynęło kilka zgłoszeń dotyczących niebezpiecznego zachowania mężczyzny na Wybrzeżu Gdańskim. Świadkowie informowali, że wymachiwał siekierą i wykonywał ruchy przypominające uderzenia, stwarzając zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu.

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Rysopis mężczyzny przekazano patrolom pełniącym służbę w centrum stolicy.

Funkcjonariusze ustalili, że podejrzewany oddalił się w kierunku Bulwarów Wiślanych. Dokładnie sprawdzili wskazany rejon, jednak nie udało się go odnaleźć.

Sprawę przejęli kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko życiu i zdrowiu ze śródmiejskiej komendy. Jeszcze tego samego dnia zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym nagranie wideo przedstawiające mężczyznę z siekierą.

Jego wizerunek i rysopis udostępniono wszystkim policjantom śródmiejskiej jednostki.

Policjant rozpoznał poszukiwanego w autobusie na Białołęce

Przełom nastąpił już następnego dnia. Doświadczony funkcjonariusz Wydziału Sztab Policji Komendy Rejonowej Policji Warszawa I jechał autobusem komunikacji miejskiej do pracy.

W pewnym momencie zauważył pasażera odpowiadającego rysopisowi mężczyzny, który dzień wcześniej wymachiwał siekierą w centrum Warszawy.

Policjant postanowił nie spuszczać go z oczu.

Obserwowany mężczyzna wysiadł z autobusu i wszedł do restauracji orientalnej przy ulicy Aluzyjnej na warszawskiej Białołęce. Funkcjonariusz podążył za nim, jednocześnie powiadamiając o sytuacji miejscowy komisariat.

Ze względu na możliwość agresywnego zachowania podejrzewanego policjant wezwał patrol, który miał przeprowadzić zatrzymanie.

Po krótkim czasie na miejscu pojawili się funkcjonariusze Komisariatu Policji Warszawa Białołęka. Mężczyzna został zatrzymany.

Zatrzymany 31-latek miał blisko 2 promile alkoholu

Okazało się, że zatrzymany to 31-letni obywatel Polski, który w przeszłości był już wielokrotnie notowany przez policję.

W chwili zatrzymania mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie.

31-latek został przewieziony do policyjnej celi, gdzie spędził noc.

Po wytrzeźwieniu przeprowadzono z nim dalsze czynności procesowe. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał, że dzień wcześniej wymachiwał siekierą na Wybrzeżu Gdańskim.

Usłyszał zarzuty. Sprawą zajmuje się prokuratura

Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 31-latkowi zarzutów związanych z narażeniem człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zachowanie mężczyzny zakwalifikowano jako występek o charakterze chuligańskim.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.

Spostrzegawczość policjanta doprowadziła do zatrzymania

Kluczową rolę w zatrzymaniu 31-latka odegrała czujność funkcjonariusza, który rozpoznał poszukiwanego podczas codziennej podróży komunikacją miejską.

Policjant, mimo że nie rozpoczął jeszcze służby, podjął działania pozwalające na ustalenie miejsca pobytu mężczyzny i jego bezpieczne zatrzymanie przez wezwany patrol.

Dzięki jego spostrzegawczości oraz współpracy funkcjonariuszy ze Śródmieścia i Białołęki podejrzewany został zatrzymany już dzień po niebezpiecznym zdarzeniu.

(fot. KSP, źródło KSP)

Dodaj komentarz