Czwartek, 16 lipca 202016/07/2020

„Za pięć minut flacha i pizza, inaczej sam pójdę i będę zarażał…”- usłyszeli policjanci

Funkcjonariusze policji z Białegostoku w woj. podlaskim podjęli niecodzienną interwencję na terenie miasta. Mundurowi otrzymali zgłoszenie od mężczyzny objętego kwarantanną, który oznajmił: „za pięć minut flacha i pizza, inaczej sam pójdę i będę zarażał…”.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, przed godziną 19 w Białymstoku. Dyżurny komendy odebrał telefon z niecodziennym życzeniem od mężczyzny objętego kwarantanną. Zgłaszający zażądał, aby policjanci przywieźli mu pizzę i alkohol, w przeciwnym razie sam pójdzie do sklepu i będzie kichał, kaszlał i zarażał koronawirusem inne osoby.

Na miejscu już po kilku minutach zjawili się policjanci, którzy od razu usłyszeli wykrzykiwane wulgaryzmy z jednego z balkonów. Mężczyzna, którego zachowanie wskazywało na to, że jest nietrzeźwy wciąż wykrzykiwał swoje żądania. Policjanci pouczyli go, że ma przestrzegać wprowadzonych ograniczeń i stosować się do zasad wynikających z kwarantanny.

Mężczyzna wziął sobie do serca słowa policjantów i po kilku minutach wrócił z powrotem do mieszkania. Teraz odpowie za używanie słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym, a także za bezpodstawne wezwanie patrolu policji. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

(fot. info112.pl, źródło KMP w Białymstoku)

Komentarze wyłączone