Czwartek, 17 czerwca 202117/06/2021

Był tak pijany, że na alkomacie zabrakło skali (foto)

Aż 4,6 promila alkoholu w organizmie miał 34-latek, który chciał zaparkować swój pojazd. Świadek, widząc manewry kierowcy, nabrał podejrzeń że może być pijany. Gdy kierujący wysiadł z auta, zatrzymał go i zawiadomił o swoich podejrzeniach policjantów.

W niedzielę 11 października około godziny 16:35 dyżurny łódzkiej komendy został powiadomiony o zatrzymaniu prawdopodobnie nietrzeźwego kierującego. Policjanci podczas rozmowy ze świadkiem dowiedzieli się, że mężczyzna już wcześniej na ul. Kilińskiego zwrócił uwagę na kierowcę, który przed nim jechał. Relacjonował, że na ul. Jaracza kierowca daewoo lanosa chciał zaparkować auto.

W tym czasie wykonywał niepokojące manewry, omal nie doprowadzając do uderzenia w inne samochody.

Gdy kierowca opuścił pojazd, ledwo trzymając się na nogach świadek zatrzymał mężczyznę i powiadomił służby. Funkcjonariusze zbadali trzeźwość 34-letniego kierowcy. Jakież było ich zdziwienie gdy na alkoteście zabrakło skali, aby określić ilość alkoholu w organizmie mężczyzny. Urządzenie wskazywało, że stężenie alkoholu może być wyższe niż 4 promile.

34-latek został poddany badaniu stanu trzeźwości urządzeniem, które posiada wyższą skalę pomiarową. Przeprowadzony test wskazał aż 4,6 promila alkoholu w jego organizmie. Dodatkowo podczas sprawdzenia w bazach danych okazało się, że daewoo nie ma aktualnych badań technicznych.

Mundurowi oprócz prawa jazdy, zatrzymali również dowód rejestracyjny. Wkrótce 34-latek usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Łódzka, źródło Policja Łódzka)

Komentarze wyłączone