Niedziela, 25 lipca 202125/07/2021

Głodził psa i bił plastikową rurą. Tłumaczył, że nic nie pamięta, bo ciągle jest pijany (zdjęcia)

Policjanci zatrzymali 42-latka podejrzanego o znęcanie się nad psem. Z ustaleń mundurowych wynika, że mężczyzna nie zapewniał zwierzęciu stałego dostępu do wody, a także bił go plastikową rurą. Pies trafił pod opiekę pracowników z Fundacji Animal Rescue.

Policjanci z Ursynowa otrzymali zgłoszenie o wychudzonym i zaniedbanym psie. O zdarzeniu natychmiast powiadomiono przedstawicieli fundacji ochrony zwierząt Animal Rescue, którzy zaopiekowali się rannym czworonogiem.

Jak ustalili śledczy, właściciel zwierzęcia przez dłuższy czas w swoim mieszkaniu znęcał się nad psem, w ten sposób, że trzymał go w złych warunkach bytowania, nie zapewniał odpowiedniego pokarmu, ani stałego dostępu do wody, oraz bił plastikową rurą.

Początkowo lekarze weterynarii myśleli, że zwierzę zostało okaleczone na stałe.

Jednak po operacji okazało się, że oko czworonoga udało się uratować.

Gdy policjanci udali się do mieszkania właściciela psa, mężczyzna w obawie przed odpowiedzialnością uciekł. Dzielnicowi ustalili, że podejrzany może przebywać u znajomego przy ul. Czumy na warszawskim Bemowie.

Kiedy pojechali pod ten adres, okazało się, że mężczyzna wyszedł od znajomego i poszedł w stronę pobliskiego parku. Kilka minut później został tam zatrzymany. Miał około 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu. Tłumaczył się, że nie pamięta, aby znęcał się nad swoim psem, bił go po głowie i głodził, ponieważ w ostatnim czasie ciągle jest pijany.

Podejrzany został przewieziony do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty znęcania się nad swoim psem. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. 42-latek niebawem stanie przed sądem, który może go skazać nawet na 2 lata więzienia.

(fot. KRP II)