Czwartek, 08 grudnia 202208/12/2022

35-latka leżała w kałuży krwi. Po 21 latach udało się rozwikłać sprawę zabójstwa

Policjanci z małopolskiego Archiwum X wraz z kryminalnymi z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie, dzięki badaniom genetycznym w IES w Krakowie, ustalili sprawcę zabójstwa 35-letniej sprzedawczyni z Niedomic. Niedomice.

Było późne wtorkowe popołudnie, 23 stycznia 2001 r. Sklep spożywczy, nazywany przez mieszkańców „Jezioranami”, znajdował się przy drodze głównej z Tarnowa do Żabna. Klientami byli zarówno mieszkańcy, jak i przejezdni. Tuż przed zamknięciem, do sklepu wszedł mężczyzna, który zamierzał zrobić zakupy. W środku zastał makabryczny widok.

Zwłoki ekspedientki w kałuży krwi

Znana mu ekspedientka, bez oznak życia, leżała na posadzce w kałuży krwi. Po chwili na miejscu zjawili się bliscy 35-latki. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia i policjanci z pobliskiego komisariatu. Ratownicy podjęli próbę reanimacji kobiety, na której ciele widać było wiele ran zadanych ostrym narzędziem, jednak życia kobiety nie udało się uratować.

Zabezpieczono szereg śladów, przesłuchano setki osób

Policjanci od początku nie mieli wątpliwości, że doszło do zbrodni. W stan gotowości postawiono najbliższe jednostki policji. Dyżurujący prokurator z Dąbrowy Tarnowskiej prowadził oględziny z grupą dochodzeniowo – śledczą, a także biegłym z zakresu medycyny sądowej. Wezwano także policyjnego przewodnika z psem tropiącym. Zabezpieczono szereg śladów, w tym traseologiczne (np. bieżnika obuwia) oraz biologiczne, w tym krew – najprawdopodobniej sprawcy, który mógł zranić się atakując ofiarę ostrym narzędziem.

Od tego momentu rozpoczęły się żmudne, intensywne czynności, mające na celu ustalenie sprawcy morderstwa. Sprawdzano m.in. transakcje na kasie. Ostatni rachunek został nabity o godz. 17.20. W śledztwie przesłuchano setki osób, mogących mieć wiedzę lub związek z tym przestępstwem, od których pobrano również materiał DNA w celu porównania z DNA wyodrębnionego z materiału biologicznego zabezpieczonego na miejscu zdarzenia (krwi). Ustalano możliwe wersje i motywy zabójstwa 35-letniej mieszkanki Biskupic Radłowskich.

Śledztwo umorzono

Pomimo szeroko zakrojonych działań, miesięcy spędzonych nad sprawą, śledczy nie zdołali rozwiązać zagadki morderstwa i wskazać sprawcy. W lipcu 2002 r. śledztwo zostało umorzone z powodu jego niewykrycia.

Po latach do sprawy powrócili policjanci z Archiwum X

Po latach do sprawy powrócili kryminalni z Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. W lipcu 2020 r. śledztwo zostało podjęte przez Prokuraturę Okręgową w Tarnowie. Policjanci, pod nadzorem prokuratury, gruntownie przeanalizowali zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a następnie wytypowali szereg kolejnych osób, które mogły mieć związek z przestępstwem. Osoby te przesłuchano i pobrano od nich do badań próbki DNA, aby porównać z kodem DNA z zabezpieczonej na miejscu zbrodni krwi. Badania genetyczne zlecono Instytutowi Ekspertyz Sądowych w Krakowie.

Przełom w sprawie

Kilka dni temu nastąpił przełom w sprawie. Opinia wydana przez Instytut stwierdziła zgodność profilu genetycznego 39-letniego mieszkańca powiatu tarnowskiego ze śladem DNA pozostawionym przez zabójcę. W chwili popełnienia zbrodni miał 17 lat i był uczniem szkoły zawodowej. Sprawca od dwóch lat odsiaduje wyrok pozbawienia wolności m.in. za rozbój. Zakład karny miał opuścić w październiku tego roku.

Sprawca zadał ofierze 21 ciosów nożem

26 września kryminalni doprowadzili 39-lata z zakładu karnego do tarnowskiej komendy a następnie do Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Tam 39-latek usłyszał zarzut zabójstwa. Zarzucono mu, że skatował swoją ofiarę, zadając jej 21 ciosów ostrym narzędziem, po czym ukradł jej torebkę, m.in. z dowodem osobistym i pieniędzmi w kwocie 170 zł. Na koniec zabrał ze sklepu butelkę wódki. Jak się okazało to on był ostatnim klientem, którego o godz. 17.20 obsłużyła w sklepie 35-latka.

Sprawca złożył obszerne wyjaśnienia. Dokładnie pamiętał dzień, w którym zabił kobietę. Stała się ona przypadkową ofiarą jego pobudzenia i agresji, którą wyładował na niej. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za popełnioną zbrodnię grozi mu dożywocie.

(fot. Policja Małopolska, źródło Policja Małopolska)

Komentarze wyłączone