Młoda kobieta zginęła w pożarze. 33-latek z zarzutem zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 10:49 01-10-2025
Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa Śródmieście prowadzą czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w związku z tragicznym zdarzeniem, które miało miejsce 30 marca 2024 roku w jednym z opuszczonych mieszkań przy ul. Nowy Świat w Warszawie. Zdarzenie zakończyło się śmiercią 31-letniej kobiety.
O godzinie 22:00 policjanci z Oddziału Prewencji Policji jako pierwsi dotarli na miejsce pożaru. W budynku panowało silne zadymienie. Funkcjonariusze, bez wahania, weszli do środka i przy użyciu gaśnicy próbowali ugasić ogień. Po przybyciu Państwowej Straży Pożarnej żywioł został opanowany, a teren zdarzenia zabezpieczono. W najbardziej zniszczonym pomieszczeniu znaleziono ciało kobiety.
Śledczy z pionu kryminalnego i prewencji wspólnie z technikami kryminalistyki prowadzili wielogodzinne oględziny miejsca zdarzenia. Zabezpieczono materiał dowodowy wskazujący, że pożar był działaniem celowym, a nie wynikiem awarii. Wszystkie czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora.
Zmarłą ustalono jako 31-letnią kobietę w kryzysie bezdomności. Jej tożsamość potwierdzono dzięki badaniom DNA. W toku postępowania przesłuchano kilkanaście osób, a także zlecono liczne ekspertyzy. Dzięki skrupulatnym działaniom policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu oraz współpracy z Prokuraturą udało się odtworzyć przebieg tragicznego zdarzenia. Dużą rolę odegrali także funkcjonariusze Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji.
Ustalenia śledczych wskazują, że wieczorem ofiara przebywała w mieszkaniu wraz ze swoim 41-letnim partnerem. Oboje znaleźli się tam z powodu kryzysu bezdomności. Partner kobiety opuścił lokal, a ona zasnęła. Wtedy do mieszkania wszedł 33-letni mężczyzna, który wcześniej opuszczał to samo miejsce. Sprawca polał kobietę i łóżko łatwopalną substancją, a następnie podpalił je. Po wszystkim oddalił się i obserwował rozwój pożaru z odległości kilkudziesięciu metrów.
Z relacji świadków wynika, że podejrzany po zdarzeniu chwalił się, iż „rozpalił w mieszkaniu grilla i zostawił otwarte drzwi, żeby był lepszy cug”. W toku śledztwa ustalono, że mężczyzna był skonfliktowany ze zmarłą i twierdził, że mieszkanie jest nawiedzone, co miało być motywem jego działania.
33-latek został zatrzymany w związku z wcześniejszymi niezapłaconymi grzywnami i przebywa w zakładzie karnym. Został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ.
(fot. KSP)






Komentarze wyłączone