Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

76-latka jechała „pod prąd” S7. Nie reagowała na trąbienie i sygnały świetlne kierowców

Niezwykle groźna sytuacja na drodze ekspresowej S7 w Radomiu zakończyła się bez ofiar. 76-letnia kobieta pomyliła kierunki i wjechała na trasę w stronę Warszawy „pod prąd”.

Niezastosowanie się do znaków drogowych może prowadzić do poważnych zagrożeń na drodze. Jeden błąd, jak wjazd w niewłaściwym kierunku, może skończyć się czołowym zderzeniem, stwarzając ryzyko dla wszystkich uczestników ruchu. Takie właśnie niebezpieczeństwo wystąpiło na drodze ekspresowej S7, gdzie 76-letnia kobieta kierująca niebieskim Fiatem pomyliła drogi wyjeżdżając z Radomia i wjechała na trasę w kierunku Warszawy.

Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie otrzymał zgłoszenie od świadków, którzy informowali, że kobieta nie reaguje na trąbienie i sygnały świetlne innych kierowców. Na miejsce natychmiast skierowano patrole, które ustawiły punkty blokadowo-kontrolne, a funkcjonariusze piaseczyńskiej „drogówki” ruszyli w stronę Tarczyna.

Kierująca została zatrzymana między węzłem Tarczyn a miejscowością Grzędy. Okazało się, że za kierownicą siedziała 76-latka, która była wyraźnie zdezorientowana. W rozmowie z policjantami przyznała, że wyjechała od koleżanki w Radomiu i nie wiedziała, jak znalazła się na drodze w kierunku Warszawy. Dodała, że w pewnym momencie zdała sobie sprawę z błędu, jednak nie zauważyła możliwości zjazdu i nie mogła opuścić trasy.

Funkcjonariusze zatrzymali kierującej prawo jazdy oraz sporządzili pełną dokumentację zdarzenia. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Ten przypadek przypomina, że naruszanie przepisów drogowych, nawet nieumyślnie, może stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.

(fot. KPP Piaseczno, źródło KPP Piaseczno)

Komentarze wyłączone