76-latka jechała „pod prąd” S7. Nie reagowała na trąbienie i sygnały świetlne kierowców 10:10 30-10-2025
Niezastosowanie się do znaków drogowych może prowadzić do poważnych zagrożeń na drodze. Jeden błąd, jak wjazd w niewłaściwym kierunku, może skończyć się czołowym zderzeniem, stwarzając ryzyko dla wszystkich uczestników ruchu. Takie właśnie niebezpieczeństwo wystąpiło na drodze ekspresowej S7, gdzie 76-letnia kobieta kierująca niebieskim Fiatem pomyliła drogi wyjeżdżając z Radomia i wjechała na trasę w kierunku Warszawy.
Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie otrzymał zgłoszenie od świadków, którzy informowali, że kobieta nie reaguje na trąbienie i sygnały świetlne innych kierowców. Na miejsce natychmiast skierowano patrole, które ustawiły punkty blokadowo-kontrolne, a funkcjonariusze piaseczyńskiej „drogówki” ruszyli w stronę Tarczyna.
Kierująca została zatrzymana między węzłem Tarczyn a miejscowością Grzędy. Okazało się, że za kierownicą siedziała 76-latka, która była wyraźnie zdezorientowana. W rozmowie z policjantami przyznała, że wyjechała od koleżanki w Radomiu i nie wiedziała, jak znalazła się na drodze w kierunku Warszawy. Dodała, że w pewnym momencie zdała sobie sprawę z błędu, jednak nie zauważyła możliwości zjazdu i nie mogła opuścić trasy.
Funkcjonariusze zatrzymali kierującej prawo jazdy oraz sporządzili pełną dokumentację zdarzenia. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.
Ten przypadek przypomina, że naruszanie przepisów drogowych, nawet nieumyślnie, może stwarzać realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego.
(fot. KPP Piaseczno, źródło KPP Piaseczno)






Komentarze wyłączone