Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Sanok: Mężczyzna zaatakował policjantów i strażaka, został zastrzelony

Dramatyczne zdarzenie w Sanoku w woj. podkarpackim zakończyło się śmiercią mężczyzny, który zaatakował służby ratunkowe. Ranni zostali policjanci i strażak. Do interwencji doszło na osiedlu Wójtostwo w czwartek rano.

W czwartek rano policjanci otrzymali informację o agresywnym mężczyźnie, który zamknął się ze swoją matką w jednym z mieszkań w Sanoku. Zgłoszenie wskazywało także na aktywowany czujnik gazu, co rodziło podejrzenie, że sprawca mógł odkręcić kurki z gazem. W związku z tym służby podjęły decyzję o siłowym wejściu do mieszkania przy ulicy Sadowej.

W trakcie interwencji mężczyzna zaatakował dwóch policjantów oraz strażaka ostrym narzędziem. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego, które jednak nie przyniosły efektu. W konsekwencji policjanci użyli broni służbowej. Mimo podjętej reanimacji życia agresywnego mężczyzny nie udało się uratować. W mieszkaniu znaleziono także ciało jego matki.

Ranni funkcjonariusze i strażak otrzymali natychmiastową pomoc medyczną. Policjanci zostali przetransportowani do szpitali w Sanoku i Brzozowie, natomiast strażak śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego trafił do szpitala w Rzeszowie.

Na miejscu nadal prowadzone są czynności przez policję oraz straż pożarną, a teren został zabezpieczony. Liczne radiowozy i pojazdy strażackie pozostają w rejonie zdarzenia. Funkcjonariusze podkreślają, że interwencja miała charakter wyjątkowo niebezpieczny ze względu na agresywne zachowanie mężczyzny i zagrożenie związane z detektorem gazu w mieszkaniu.

Dochodzenie prowadzi prokuratura, która wyjaśni pełny przebieg zdarzenia, okoliczności śmierci agresora oraz przyczyny śmierci jego matki. Służby apelują o ostrożność i przypominają, że w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie wzywać wyłącznie uprawnione służby ratunkowe.

(fot. info112pl.)

Jeden komentarz

  1. Ferdek Kiepski, bo kiepski

    …. w konsekwencji policjanci użyli broni służbowej – no to będą ich teraz wodzić po róznej wysokości sądach. Tak na oko ze trzy lata. A potem usuną z policji za to, że policja wypłaci odszkodowanie rodzinie zbója.
    Takie jest polskie prawo.