Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

25-latek zatrzymany po ataku na ekspedientkę i włamaniach. Działał w recydywie

25-letni mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, kierowania gróźb karalnych oraz dwóch kradzieży z włamaniem. Jak ustalili śledczy, tego samego dnia zaatakował ekspedientkę w sklepie obuwniczym w Tarnobrzegu, użył przemocy wobec mężczyzny, który ruszył jej z pomocą, a wcześniej włamał się do dwóch mieszkań i ukradł cenne przedmioty.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 12.00 w jednym ze sklepów obuwniczych na terenie Tarnobrzega. Z ustaleń wynika, że ekspedientka zwróciła uwagę mężczyźnie i poprosiła go o opuszczenie lokalu, informując, że w przeciwnym razie wezwie policję. Wtedy 25-latek stał się agresywny. Szarpał kobietę za włosy i odzież oraz groził jej pozbawieniem życia.

Wołanie o pomoc usłyszał pracownik pobliskiego lokalu gastronomicznego, który natychmiast wbiegł do sklepu, by wesprzeć ekspedientkę. W tym czasie napastnik zamknął się w sklepowej łazience. Po chwili gwałtownie otworzył drzwi, uderzając nimi mężczyznę, który przyszedł z pomocą kobiecie. Następnie zaczął go szarpać i próbował przewrócić na ziemię. Chwilę później uciekł z miejsca tylnym wyjściem.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu szybko ustalili rysopis i tożsamość podejrzanego. 25-latek został zatrzymany na terenie Sandomierza.

W toku dalszych czynności kryminalni ustalili, że mężczyzna ma na koncie także inne przestępstwa. Jak wynika ze śledztwa, tego samego dnia rano włamał się do mieszkania przy ul. Słowackiego w Sandomierzu, skąd ukradł sprzęt RTV. Z kolei z mieszkania przy ul. Mickiewicza w Tarnobrzegu zabrał między innymi laptop, srebrną biżuterię oraz walizkę podróżną wraz z zawartością.

Dzięki pracy funkcjonariuszy wszystkie skradzione przedmioty zostały odzyskane.

25-latek usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej, zmuszania do określonego zachowania poprzez kierowanie gróźb karalnych oraz dwóch kradzieży z włamaniem. Śledczy ustalili również, że działał w warunkach recydywy.

O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.

(fot. KWP w Rzeszowie, źródło KWP w Rzeszowie)

Komentarze wyłączone