Napad na taksówkarza w Białymstoku. Dwóch mężczyzn z zarzutami, jeden trafił do aresztu 08:20 21-04-2026
Do białostockiej komendy zgłosił się kierowca taksówki, który poinformował policjantów, że po zakończonym kursie został zaatakowany przez dwóch pasażerów. Jak relacjonował, po dojechaniu pod wskazany adres mężczyźni nie zapłacili za przejazd i wszczęli awanturę.
W pewnym momencie sprawcy zabrali portfel kierowcy, który leżał między fotelami. Wyciągnęli z niego pieniądze, a pusty portfel pozostawili na przednim siedzeniu. Gdy taksówkarz próbował odzyskać swoje pieniądze, jeden z agresorów wyciągnął scyzoryk i zaczął mu grozić.
Napastnicy uszkodzili także samochód. Podejrzewając, że w lusterku wewnętrznym zamontowana jest kamera, wyrwali je, a dodatkowo zniszczyli przednią szybę pojazdu. Następnie uciekli z miejsca zdarzenia. Łączna wartość strat, obejmująca skradzione pieniądze oraz uszkodzenia auta, została oszacowana na ponad 13 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, którzy ustalili tożsamość sprawców. Jednym z nich okazał się 34-letni mieszkaniec Białegostoku. Prokurator przedstawił mu zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz uszkodzenia mienia. Oba czyny miał popełnić w warunkach recydywy.
Drugi z podejrzanych przez ponad pół roku ukrywał się przed policją. To 42-letni mężczyzna, który został zatrzymany na ulicy Antoniukowskiej w Białymstoku podczas jazdy samochodem. Jak ustalili funkcjonariusze, był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
W toku dalszych czynności śledczy ustalili, że 42-latek przez sześć lat miał znęcać się nad swoją żoną. Według ustaleń podczas awantur wyzywał ją, poniżał, szarpał za włosy i ubranie, a także bił oraz kopał. Miał również grozić kobiecie pozbawieniem życia. Jak wynika z materiału dowodowego, mężczyzna znęcał się także nad córką, którą wyzywał, poniżał i niszczył jej rzeczy.
Ostatecznie 42-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów. Dotyczą one kradzieży rozbójniczej, uszkodzenia mienia, gróźb karalnych oraz dwóch przypadków znęcania się. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie.
Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
(fot. KMP Białystok, źródło KMP Białystok)






Komentarze wyłączone