Niedziela, 19 lipca 202619/07/2026

21-latek wpadł, gdy przyszedł po 80 tys. zł. Seniorka była przekonana, że pomaga rodzinie

Policjantki zatrzymały na gorącym uczynku 21-letniego mężczyznę, który przyszedł odebrać 80 tysięcy złotych od 94-letniej mieszkanki Białegostoku. Śledczy ustalili, że podejrzany mógł wcześniej odebrać ponad 100 tysięcy złotych od trzech innych seniorek. Decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu.

Policjantki z białostockiej komendy miejskiej, we współpracy z kryminalnymi z komendy wojewódzkiej, zatrzymały 21-latka podejrzanego o udział w oszustwach metodą „na legendę”. Mężczyzna został ujęty na gorącym uczynku, gdy przyszedł do mieszkania seniorki po pieniądze.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że chwilę wcześniej do 94-letniej białostoczanki zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Przekazała seniorce, że doszło do wypadku i pilnie potrzebne są pieniądze na kaucję. Kwota miała wynosić 120 tysięcy złotych. Oszustka przekonywała, że wpłata pozwoli uniknąć więzienia.

94-latka odpowiedziała, że posiada 80 tysięcy złotych. Wtedy usłyszała, że po gotówkę zgłosi się jej syn. Niedługo później do mieszkania przyszedł zamaskowany mężczyzna. Miał na twarzy maseczkę, czapkę z daszkiem nasuniętą na oczy oraz lateksowe rękawiczki na dłoniach.

Nieświadoma podstępu seniorka wpuściła go do środka. W pokoju na wersalce i stolikach leżały przygotowane pieniądze. Kobieta zaczęła je przeliczać w obecności mężczyzny. Chwilę później do akcji wkroczyły policjantki, które zatrzymały 21-latka. Mężczyzna nie krył zdziwienia.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Śledczy ustalili, że ten sam 21-latek na początku maja, jednego dnia, miał odebrać pieniądze od trzech innych mieszkanek Białegostoku. Łącznie seniorki straciły ponad 100 tysięcy złotych.

W pierwszym przypadku oszust przekonał 88-latkę, że pieniądze są potrzebne na transport do szpitala w celu wykonania przeszczepu nerki jej córki. Kobieta przekazała ponad 20 tysięcy złotych w papierowej kopercie.

Kolejną ofiarą była 85-latka, która usłyszała przez telefon, że potrzebne są pieniądze na leczenie poważnie chorej córki. Seniorka spakowała do reklamówki 40 tysięcy złotych i przekazała je oszustowi.

Tego samego dnia oszukana została również 83-letnia kobieta. W jej przypadku wykorzystano podobną historię o chorobie córki. Seniorka przekazała w kopercie 40 tysięcy złotych.

21-latek usłyszał łącznie cztery zarzuty: trzy zarzuty oszustwa oraz jeden zarzut usiłowania oszustwa. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci po raz kolejny apelują o ostrożność w kontaktach telefonicznych z osobami, które proszą o pilne przekazanie pieniędzy. Funkcjonariusze przypominają, że każdą taką informację należy zweryfikować u bliskich lub natychmiast zgłosić sprawę pod numer alarmowy 112.

(fot. KWP w Białymstoku, źródło KWP w Białymstoku)

Komentarze wyłączone