Sobota, 18 lipca 202618/07/2026

Ukradł whisky i zaatakował ekspedientkę. 36-latek z Siemiatycz trafił do aresztu

Siemiatyccy policjanci w niespełna godzinę zatrzymali 36-latka podejrzanego o kradzież rozbójniczą. Mężczyzna miał ukraść ze sklepu butelkę whisky, a następnie szarpać i odepchnąć pracownicę, która próbowała go zatrzymać.

Do groźnej sytuacji doszło w jednym ze sklepów w centrum Siemiatycz. Z ustaleń policjantów wynika, że 36-letni mieszkaniec miasta wziął z półki litrową butelkę whisky i bez płacenia próbował opuścić sklep.

Na jego drodze stanęła pracownica placówki, która chciała uniemożliwić mu ucieczkę. Wtedy mężczyzna zaczął szarpać kobietę, odepchnął ją, a następnie wybiegł ze sklepu ze skradzionym alkoholem.

Zgłoszenie w tej sprawie trafiło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach. Na miejsce zostali skierowani funkcjonariusze patrolówki. Policjanci zabezpieczyli informacje dotyczące przebiegu zdarzenia oraz sprawdzili nagranie z monitoringu sklepowego.

Mundurowi szybko rozpoznali podejrzewanego mężczyznę. Jak się okazało, był im znany z wcześniejszych interwencji. W niespełna godzinę od zgłoszenia 36-latek został zatrzymany w miejscu zamieszkania.

Mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Zatrzymany tłumaczył policjantom, że skradziony alkohol wypił w drodze do domu.

Następnego dnia mieszkaniec Siemiatycz usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Śledczy ustalili również, że czynu dopuścił się w warunkach recydywy. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Za kradzież rozbójniczą kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy kara ta może zostać zwiększona o połowę, co oznacza, że 36-latkowi grozi nawet do 15 lat więzienia.

(fot. KPP Siemiatycze, źródło KPP Siemiatycze)

Komentarze wyłączone