Śmierć 4-latki w Gogolinie. Sekcja wykluczyła urazy, matka usłyszała zarzut 14:54 28-07-2026
Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielny poranek, 26 lipca, w jednym z mieszkań w Gogolinie. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia u 4-letniego dziecka.
Z policyjnych ustaleń wynika, że 27-letnia kobieta wybiegła z bloku, trzymając na rękach nieprzytomną córkę. Poprosiła o pomoc jednego z sąsiadów, który zawiadomił służby medyczne.
Lekarze przywrócili czynności życiowe dziewczynki
Na miejscu interweniował między innymi zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowej udało się przywrócić czynności życiowe dziecka.
Dziewczynka została następnie przetransportowana do szpitala w Opolu. Mimo wysiłków lekarzy jej życia nie udało się uratować. Czterolatka zmarła po kilku godzinach.
Decyzją prokuratora ciało dziecka zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia badań sekcyjnych.
Sekcja zwłok wykluczyła urazy
Jak poinformowała policja, wyniki sekcji jednoznacznie wykluczyły, aby śmierć dziecka nastąpiła na skutek obrażeń. Ustalenia biegłych wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu była choroba.
Szczegółowe okoliczności tragedii nadal są wyjaśniane przez policjantów z Krapkowic pod nadzorem prokuratury.
Matka dziecka miała ponad 1,5 promila alkoholu
Do wyjaśnienia sprawy zatrzymana została 27-letnia matka dziewczynki. W chwili interwencji kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu. Badanie trzeźwości wykazało w jej organizmie ponad 1,5 promila.
Po wytrzeźwieniu przeprowadzono z nią czynności procesowe. Kobieta usłyszała zarzut narażenia córki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, mimo ciążącego na niej obowiązku sprawowania opieki.
Za zarzucany czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanej zdecydują prokuratura i sąd. Na obecnym etapie postępowania obowiązuje domniemanie niewinności.
(fot. Policja Opolska, źródło Policja Opolska)





