Czwartek, 24 września 202624/09/2026

Pościg ulicami Gdańska zakończył się na skarpie. 27-latek usłyszał pięć zarzutów

27-letni mieszkaniec Gdańska nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Pościg zakończył się, gdy kierujący Oplem stracił panowanie nad samochodem, uderzył w drzewo i spadł ze skarpy. Jak ustalili policjanci, auto było kradzione, mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a w samochodzie znajdował się kradziony katalizator. Podejrzany usłyszał pięć zarzutów i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Do zdarzenia doszło we wtorek podczas służby patrolowej policjantów Oddziału Prewencji Policji w Gdańsku. Na ulicy Biegańskiego funkcjonariusze zauważyli Opla poruszającego się bez włączonych świateł.

Policjanci przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazali kierującemu zatrzymanie pojazdu. Mężczyzna nie zastosował się jednak do poleceń i zaczął uciekać.

Funkcjonariusze ruszyli za samochodem, cały czas wydając kierującemu polecenia do zatrzymania.

Uderzył w drzewo i spadł ze skarpy

Pościg zakończył się na skrzyżowaniu ulic Lubuskiej i Pohulanka. Tam kierujący stracił panowanie nad Oplem, uderzył w drzewo, a następnie samochód spadł ze skarpy.

Policjanci zatrzymali 27-latka, który wydostał się z auta.

Podczas sprawdzania jego danych funkcjonariusze ustalili, że mieszkaniec Gdańska ma orzeczony przez sąd zakaz kierowania pojazdami. Okazało się również, że Opel, którym się poruszał, był kradziony.

Dodatkowo samochód miał tablice rejestracyjne nieprzypisane do tego pojazdu. W jego wnętrzu policjanci znaleźli również kradziony katalizator.

Pięć zarzutów dla 27-latka

Mężczyzna został przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego 27-latek usłyszał pięć zarzutów. Dotyczą one niezatrzymania się do kontroli drogowej i złamania sądowego zakazu, kradzieży dwóch katalizatorów o łącznej wartości nie mniejszej niż 7 tysięcy złotych, używania tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do pojazdu oraz paserstwa.

Jak informuje policja, za większość zarzucanych mu czynów mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa. Może to skutkować znacznie surowszą karą.

Na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście sąd zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny tymczasowy areszt.

Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, złamanie sądowego zakazu, używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu, paserstwo oraz kradzież są przestępstwami, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja Pomorska, źródło Policja Pomorska)