Jechał pod prąd na S1. 71-latek zawrócił na drodze ekspresowej 09:34 26-06-2026
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło wczoraj, kilka minut po godzinie 9.00, na drodze ekspresowej S1 w Węgierskiej Górce. Na pasie w kierunku Zwardonia kierujący samochodem osobowym marki Dacia wykonał manewr, który mógł doprowadzić do tragedii.
Mężczyzna, pomimo obowiązującego zakazu, zawrócił na drodze ekspresowej, a następnie poruszał się pod prąd. Na trasie, po której pojazdy jadą z dużą prędkością, takie zachowanie stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Na szczęście w tym przypadku nie doszło do zdarzenia drogowego.
Po otrzymaniu informacji o zagrożeniu policjanci z Komisariatu Policji w Węgierskiej Górce natychmiast rozpoczęli działania. Funkcjonariusze ustalili dane właściciela pojazdu. Jak się okazało, był nim 71-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego, który jednocześnie kierował Dacią.
Mężczyzna był trzeźwy i przyznał się do swojego zachowania. Za zawracanie na drodze ekspresowej oraz stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatami na łączną kwotę 3100 złotych. Na jego konto trafiły również 22 punkty karne.
Policjanci przypominają, że droga ekspresowa nie jest miejscem na zawracanie, cofanie ani jazdę pod prąd. Kierowcy poruszający się tego typu trasami nie spodziewają się pojazdu jadącego z naprzeciwka, dlatego nawet jedna błędna decyzja może mieć dramatyczne konsekwencje.
Jeżeli kierowca pomyli zjazd, pas ruchu albo kierunek jazdy, pod żadnym pozorem nie powinien zawracać ani cofać. W takiej sytuacji należy kontynuować jazdę do najbliższego bezpiecznego miejsca, zjazdu lub węzła drogowego i dopiero tam zmienić kierunek.
Nawigacja może wyznaczyć nową trasę, ale nie zastąpi zdrowego rozsądku i znajomości podstawowych zasad ruchu drogowego. Kilka dodatkowych minut jazdy jest niewielką ceną za bezpieczeństwo. Na drodze nie ma miejsca na improwizację, bo każdy nieprawidłowy manewr może zakończyć się tragedią.
(fot. Policja Śląska, źródło Policja Śląska)





