Niebezpieczna sytuacja na drodze ekspresowej S61 w kierunku Suwałk. Kierowcy zaalarmowali policję, że osobowy Fiat porusza się pod prąd. Funkcjonariusze szybko ustalili kierującego. Starszy mężczyzna miał wjechać na trasę przez bramkę techniczną
Niebezpieczna sytuacja na drodze ekspresowej S6 w rejonie Kołobrzegu. Policjanci zatrzymali 27-letnią kierującą volkswagenem, która w stanie nietrzeźwości poruszała się pod prąd. Badanie wykazało u niej 1,4 promila alkoholu w organizmie. Kobieta tłumaczyła, że pomyliła zjazd i chciała zawrócić.
Policjanci z Łańcuta zatrzymali 58-letniego mieszkańca gminy Łańcut, który prowadził Volkswagena „pod prąd” drogą krajową nr 94. Mężczyzna uszkodził znak drogowy i barierki, nie reagował na sygnały do zatrzymania, a jednego z kierowców zmusił do ucieczki na zatoczkę autobusową. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu.
16-letni użytkownik hulajnogi elektrycznej odpowie przed sądem rodzinnym po tym, jak próbował uniknąć kontroli policyjnej. Nastolatek jechał na jednym kole, poruszał się jezdnią „pod prąd”, nie miał wymaganych uprawnień, a badanie alkotestem wykazało u niego 0,36 promila alkoholu w organizmie.
Policjanci z koszalińskiej drogówki zatrzymali 32-letniego kierowcę peugeota, który nie zatrzymał się do kontroli i uciekał drogą ekspresową S6, jadąc pod prąd. Mężczyzna miał 2,7 promila alkoholu w organizmie i nie posiadał uprawnień do kierowania. Teraz odpowie przed sądem.
71-letni kierujący Dacią stworzył poważne zagrożenie na drodze ekspresowej S1 w Węgierskiej Górce. Mężczyzna zawrócił mimo zakazu, a następnie jechał pod prąd. Został ukarany mandatami na łączną kwotę 3100 złotych i otrzymał 22 punkty karne.
Skrajnie niebezpieczna sytuacja na autostradzie A1 przy węźle Kamieńsk. 51-letnia kierująca Toyotą pomyliła zjazd, zawróciła na pasie włączeniowym, a następnie ruszyła pod prąd pasem awaryjnym. Jej zachowanie mogło doprowadzić do tragedii.
Do skrajnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę na trasie S3 w rejonie Ostromic. Kierowca samochodu osobowego jechał pod prąd, zmierzając na czołowe zderzenie z policyjnym radiowozem.
Groźna sytuacja na drodze ekspresowej S1 w Lalikach zakończyła się sprawą sądową. 37-letni kierowca osobowego opla, który w grudniu ubiegłego roku zawrócił w rejonie tunelu i jechał pod prąd, dopuścił się szeregu poważnych naruszeń przepisów ruchu drogowego. Choć nie doszło do wypadku, jego zachowanie stworzyło realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
64-letni kierowca pojazdu ciężarowego wjechał pod prąd na drogę ekspresową S7, mając w organizmie 1,6 promila alkoholu. Nie doszło do zdarzenia drogowego, jednak sytuacja stwarzała śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Podczas powrotu ze służby policjant z Legnicy w woj. dolnośląskim zatrzymał kierującą samochodem, która wjechała na rondo pod prąd. Moment zdarzenia zarejestrował monitoring.
Strażnicy miejscy z Warszawy uniemożliwili dalszą jazdę mężczyźnie, który – mając 2,5 promila alkoholu w organizmie – planował pokonać trasę blisko 200 kilometrów. Nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany po tym, jak jechał pod prąd jedną z głównych arterii stolicy.