64-letni kierowca pojazdu ciężarowego wjechał pod prąd na drogę ekspresową S7, mając w organizmie 1,6 promila alkoholu. Nie doszło do zdarzenia drogowego, jednak sytuacja stwarzała śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Dzisiaj przed godziną 10 funkcjonariusze z krakowskiego Oddziału Prewencji Policji, wracając z dwutygodniowej służby w Warszawie, zauważyli płonący samochód osobowy na drodze ekspresowej S7 w rejonie miejscowości Grójec (województwo mazowieckie).