Napadł na seniorkę po wypłacie pieniędzy. Pracownicy banku ruszyli z pomocą 09:19 12-06-2026
Do brutalnego napadu doszło w środę, 10 czerwca 2026 roku, przed godziną 11.00 przy ulicy Łaskiej w Zduńskiej Woli. Dyżurny miejscowej jednostki policji otrzymał zgłoszenie o napaści na kobietę. Na miejsce, w rejon banku, został skierowany patrol.
Z ustaleń mundurowych wynika, że 71-letnia Zduńskowolanka wypłaciła z bankomatu 850 złotych. Gdy szła w stronę parkingu do samochodu, została zaatakowana przez 55-letniego mieszkańca Zduńskiej Woli.
Seniorka broniła się przed napastnikiem
Mężczyzna dwukrotnie uderzył kobietę pięścią w twarz i próbował wyrwać jej torebkę. Seniorka mocno ją trzymała i broniła się, uderzając napastnika w twarz kluczykiem od samochodu.
Kobieta wołała o pomoc. W pewnym momencie 55-latek przewrócił ją na chodnik. Nie zdołał wyrwać torebki, ale zabrał portfel z pieniędzmi.
Pracownicy banku ruszyli z pomocą
Krzyki pokrzywdzonej usłyszeli pracownicy banku. Trzech mężczyzn wybiegło z placówki, ujęło napastnika i powiadomiło policję.
Mundurowi zatrzymali 55-latka i przewieźli go do komendy, gdzie został osadzony w policyjnej celi. Badanie stanu trzeźwości nie wykazało nieprawidłowości.
Zarzut rozboju i wniosek o areszt
Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Zduńskiej Woli, która wszczęła śledztwo. Następnego dnia prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut rozboju.
Podejrzany był już wcześniej notowany. Według śledczych zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach recydywy, czyli powrotu do przestępstwa.
55-latek przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których potwierdził ustalenia śledztwa. Po przesłuchaniu prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres trzech miesięcy.
Za rozbój grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. W przypadku sprawców działających w warunkach recydywy sąd może wymierzyć karę do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. W tej sprawie podejrzanemu może grozić nawet do 22 lat więzienia.
W sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo. Decyzję w sprawie tymczasowego aresztowania podejmie sąd.
(fot. Policja Łódzka, źródło Policja Łódzka)





