Piątek, 06 listopada 202606/11/2026

Podpalenie w lokalu na Ursynowie. W środku było dziewięć osób. 24-latek trafił do aresztu

Niebezpieczne zdarzenie w jednym z lokali gastronomicznych na warszawskim Ursynowie. Mężczyzna miał oblać fotel łatwopalną cieczą, a następnie go podpalić. W środku przebywało dziewięć osób. Policjanci w ciągu kilku godzin zatrzymali 24-letniego obywatela Rwandy, który był również poszukiwany przez sąd. Podejrzany spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie.

Podpalenie w lokalu gastronomicznym. W środku było dziewięć osób

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło około godziny 17.30 w jednym z lokali gastronomicznych na warszawskim Ursynowie. Według ustaleń śledczych mężczyzna oblał znajdujący się wewnątrz fotel łatwopalną substancją, po czym podłożył ogień.

Sytuacja była szczególnie groźna ze względu na obecność ludzi oraz lokalizację lokalu w budynku wielorodzinnym. Rozprzestrzenienie się płomieni mogło doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

– W chwili zdarzenia w lokalu przebywało dziewięć osób. Ogień w budynku wielorodzinnym mógł stworzyć bezpośrednie zagrożenie dla ich życia i zdrowia – przekazała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Kryminalni namierzyli podejrzanego w kilka godzin

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Warszawa Ursynów natychmiast rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia sprawcy. Praca operacyjna pozwoliła szybko wytypować podejrzanego oraz ustalić miejsce, w którym mógł się znajdować.

Przełom nastąpił jeszcze tej samej nocy. Około północy policjanci z Wydziału Kryminalnego zauważyli na jednej z ulic warszawskich Bielan mężczyznę odpowiadającego ustalonemu rysopisowi. Po sprawdzeniu jego tożsamości zatrzymali 24-letniego obywatela Rwandy.

W trakcie dalszych czynności wyszło na jaw, że zatrzymany ma również problemy z wymiarem sprawiedliwości.

– Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach okazało się, że 24-latek jest poszukiwany przez sąd w celu odbycia kary 15 dni pozbawienia wolności – poinformowała asp. szt. Marta Haberska.

To jednak nie był koniec ustaleń. Podczas kontroli funkcjonariusze ujawnili przy mężczyźnie susz roślinny. Przeprowadzone badanie potwierdziło, że była to marihuana.

Poważne zarzuty i trzy miesiące aresztu

Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 24-latkowi zarzutów. Pierwszy dotyczy sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru zagrażającego życiu wielu osób.

Śledczy uznali również, że podejrzany działał publicznie, z oczywiście błahego powodu, okazując lekceważenie dla porządku prawnego. Czyn zakwalifikowano zatem jako mający charakter chuligański.

Drugi zarzut dotyczy posiadania środków odurzających.

Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 24-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Za zarzucany czyn związany z zagrożeniem pożarowym podejrzanemu grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Ze względu na chuligański charakter czynu wymierzona kara może być jednak surowsza.

Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.

(fot. KRP II, źródło KRP II)

Dodaj komentarz