Czteroletni chłopiec przebywał samotnie na placu zabaw w Ustroniu Morskim. Dzieckiem zainteresowała się przypadkowa kobieta, która powiadomiła służby i pozostała z nim do przyjazdu policjantów. Dopiero po niespełna trzech godzinach matka zgłosiła zaginięcie syna.
Policjanci z Karczewa w woj. mazowieckim zatrzymali 39-letnią kobietę, która mając 2,1 promila alkoholu w organizmie, sprawowała opiekę nad swoim czteroletnim synem. Dziecko zostało przekazane pod opiekę rodzinie, a matka usłyszała zarzut narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.