Czteroletni chłopiec przebywał samotnie na placu zabaw w Ustroniu Morskim. Dzieckiem zainteresowała się przypadkowa kobieta, która powiadomiła służby i pozostała z nim do przyjazdu policjantów. Dopiero po niespełna trzech godzinach matka zgłosiła zaginięcie syna.
Przestraszony 5-letni chłopiec wszedł samotnie do jednego z gabinetów terapeutycznych w Oławie i poprosił o pomoc. Dzięki opanowaniu pracownicy placówki oraz szybkim działaniom policjantów dziecko po kilku minutach bezpiecznie wróciło pod opiekę mamy.