Tragedia na dzikim kąpielisku w Rokitkach. 21-latek zmarł w szpitalu 13:52 10-08-2026
Policjanci z powiatu legnickiego zostali powiadomieni o mężczyźnie, który zniknął pod wodą na dzikim kąpielisku w Rokitkach. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy.
Kiedy policjanci dotarli nad wodę, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej prowadzili już reanimację poszkodowanego.
Nie potrafił pływać. Wcześniej grupa spożywała alkohol
Policjanci ustalili, że 21-letni obywatel Ukrainy przebywał nad wodą ze znajomymi. Mężczyzna nie potrafił pływać. Z przekazanych informacji wynika również, że grupa spożywała alkohol.
W pewnym momencie 21-latek wszedł do wody. Stracił grunt pod nogami i znalazł się pod jej powierzchnią. Jego koleżanka zaczęła wołać o pomoc.
Krzyk usłyszał przebywający w pobliżu świadek. Mężczyzna bez wahania wskoczył do wody i rozpoczął poszukiwania 21-latka.
Po kilku minutach udało mu się odnaleźć młodego mężczyznę i wydobyć go na brzeg.
Reanimacja trwała około 40 minut
Rozpoczęła się walka o życie poszkodowanego. Po około 40 minutach prowadzonej reanimacji udało się przywrócić 21-latkowi tętno.
Mężczyzna w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Niestety, następnego dnia przekazano informację o jego śmierci.
Tragedia w Rokitkach pokazuje, jak niebezpieczne może być nawet pozornie krótkie wejście do wody, szczególnie w miejscu niestrzeżonym i w przypadku osoby, która nie potrafi pływać.
Alkohol nad wodą zwiększa ryzyko tragedii
Szczególnym zagrożeniem podczas wypoczynku nad wodą jest alkohol. Osłabia organizm, zaburza ocenę sytuacji, zmniejsza koncentrację i może opóźniać reakcję na niebezpieczeństwo.
W połączeniu z wysoką temperaturą oraz nagłym wejściem do wody może prowadzić do tragicznych konsekwencji nawet w przypadku osób dobrze pływających.
Podczas wypoczynku nad jeziorami, rzekami czy zbiornikami wodnymi kluczowe znaczenie mają rozwaga, trzeźwość i korzystanie z bezpiecznych, strzeżonych miejsc do kąpieli.
(fot. Policja Dolnośląska, źródło Policja Dolnośląska)





