Niedziela, 28 lutego 202128/02/2021

Wybuch w Białymstoku, nowe fakty. Nie żyją rodzice, ich 10-letnia córka i babcia dziewczynki

W wyniku eksplozji gazu, do której doszło w poniedziałek w jednym z domów jednorodzinnych w Białymstoku zginęli rodzice, ich 10-letnia córka i babcia dziewczynki. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że to mężczyzna miał zabić dwie kobiety i swoją córkę, a następnie odkręcić gaz i popełnić samobójstwo. Rodzina miała założoną niebieską kartę.

Z budynku wyleciały okna i drzwi

Do wybuchu gazu doszło wczoraj około południa w domu jednorodzinnym przy ul. Kasztanowej w Białymstoku. Po przyjeździe na miejscu pierwszych zastępów straży pożarnej budynek był objęty pożarem. Okna i drzwi domu wyleciały na zewnątrz, a brama posesji została wyłamana.

10-letnia dziewczynka reanimowana przez sąsiada

Jeden z sąsiadów wyniósł z budynku nieprzytomne dziecko. Próbował je reanimować, niestety bezskutecznie. Strażacy ewakuowali z domu trzy osoby dorosłe. Mimo reanimacji nie udało się im przywrócić czynności życiowych. Ofiary to 40-letnia kobieta, 47-letni mężczyzna, 10-letnia dziewczynka i 72-letnia kobieta (matka 47-latka).

Prawdopodobnie doszło do rozszerzonego samobójstwa

Po wstępnych oględzinach ciał stwierdzono, że kobiety przed eksplozją były ranione ostrym narzędziem. Wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia z rozszerzonym samobójstwem. Rzecznik podlaskiej policji poinformował, że rodzina miała założoną tzw. niebieską kartę.

Pomoc psychologiczna dla córki małżeństwa, która ocalała

Drugiej córce małżeństwa, które zginęło w wybuchu jest udzielana pomoc psychologiczna. W chwili eksplozji nie było jej w domu – poinformował Wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski.

Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności i przyczyny tragedii.

(fot. KWP Białystok)

Komentarze wyłączone