Tragedia w mieszkaniu na Targówku. 27-latek podejrzany o zabójstwo partnera 11:14 02-06-2026
W niedzielę, 24 maja 2026 roku, około godziny 22.30 policjanci z komisariatu na Targówku otrzymali informację o awanturze w jednym z mieszkań na terenie dzielnicy. Mundurowi błyskawicznie pojechali pod wskazany adres.
Po przybyciu na miejsce policjanci wielokrotnie pukali do drzwi, jednak nikt nie otwierał. Funkcjonariusze, korzystając ze specjalistycznego strażackiego wysięgnika, dostali się do okna mieszkania. Wewnątrz zauważyli osobę leżącą na podłodze i natychmiast zaalarmowali ratowników medycznych.
Gdy policjantom udało się siłowo wejść do mieszkania, w łazience znaleźli ukrywającego się 27-latka. W tym samym czasie strażacy rozpoczęli reanimację nieprzytomnego 47-letniego mężczyzny. Czynności ratunkowe kontynuowali ratownicy medyczni, ale życia poszkodowanego nie udało się uratować.
Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora. W lokalu przeprowadzono oględziny, których celem było zabezpieczenie śladów przestępstwa. Decyzją prokuratora ciało 47-latka przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej.
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości zatrzymanego 27-latka. Badanie alkomatem wykazało prawie 1,12 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Materiały zebrane podczas policyjnych czynności, w tym zeznania świadków, przekazano do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ.
W ramach wszczętego śledztwa przeanalizowano zgromadzony materiał dowodowy. Wyniki sekcji zwłok wskazały, że doszło do zbrodni. We wtorek, 26 maja 2026 roku, 27-latek został przesłuchany przez prokuratora i usłyszał zarzut zabójstwa swojego partnera.
Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego. Sąd przychylił się do tego wniosku i zastosował trzymiesięczny areszt.
Za zarzucane przestępstwo 27-latkowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ.
(fot. KSP, źródło KSP)






Nie zdążyli się pobrać. Gdzie był Czaskoski?
Powodem kłótni mogła być ciąża 47-latka, której nie chciał usunąć…
dziwne ?
„miłość ” rozum odbiera …