Poniedziałek, 06 lipca 202606/07/2026

4-latek sam szedł ulicą w Ustrzykach Dolnych. Policjanci bezpiecznie odprowadzili go do domu

Ustrzyccy policjanci zaopiekowali się 4-letnim chłopcem, który w niedzielę rano samotnie szedł ul. Fabryczną w Ustrzykach Dolnych. Dziecko było bez opiekuna i ubrane nieadekwatnie do pogody. Dzięki spokojnej reakcji funkcjonariuszy chłopiec bezpiecznie wrócił pod opiekę mamy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godz. 7.00 na ul. Fabrycznej w Ustrzykach Dolnych. Policjanci pełniący patrol zauważyli małego chłopca idącego chodnikiem. Dziecko miało przy sobie plecak, ale w pobliżu nie było żadnego dorosłego opiekuna.

Uwagę funkcjonariuszy zwrócił również fakt, że chłopiec był ubrany nieadekwatnie do pogody. Mundurowi natychmiast zatrzymali się, aby sprawdzić, czy dziecko nie potrzebuje pomocy.

Chłopiec początkowo nie chciał rozmawiać

Początkowo 4-latek był wycofany i nie chciał rozmawiać z policjantami. Funkcjonariusze zachowali jednak spokój i cierpliwość, dzięki czemu udało im się zdobyć zaufanie dziecka.

Po krótkiej rozmowie chłopiec wskazał kierunek, w którym znajduje się dom jego mamy. Policjanci ustalili miejscowość i dotarli pod wskazany adres. Na miejscu zastali matkę dziecka.

Sam wyszedł z mieszkania nad ranem

W rozmowie z kobietą mundurowi ustalili, że 4-latek poprzedniego wieczoru przebywał u swojej cioci w Ustrzykach Dolnych. Bawił się tam z kuzynostwem i został na noc.

Policjanci potwierdzili przekazane informacje. Okazało się, że chłopiec wykorzystał pozostawiony klucz, samodzielnie otworzył drzwi i nad ranem wyszedł z mieszkania.

Na szczęście dzięki szybkiej reakcji patrolu dziecku nic się nie stało. 4-latek cały i zdrowy został przekazany pod opiekę swojej mamy.

Policja apeluje do opiekunów

Ta sytuacja pokazuje, jak ważna jest ostrożność i odpowiednie zabezpieczenie miejsc, w których przebywają małe dzieci. Chwila nieuwagi może doprowadzić do realnego zagrożenia dla ich zdrowia lub życia.

Opiekunowie powinni zwracać szczególną uwagę na dostęp dzieci do kluczy, drzwi wejściowych oraz innych miejsc, przez które najmłodsi mogą samodzielnie opuścić mieszkanie. W takich przypadkach czujność dorosłych oraz szybka reakcja służb mogą mieć kluczowe znaczenie.

(fot. pixabay.com, źródło KWP w Rzeszowie)