Wtorek, 21 lipca 202621/07/2026

Pijany kierowca jechał „pod prąd” drogą krajową nr 94. Miał ponad 2 promile

Policjanci z Łańcuta zatrzymali 58-letniego mieszkańca gminy Łańcut, który prowadził Volkswagena „pod prąd” drogą krajową nr 94. Mężczyzna uszkodził znak drogowy i barierki, nie reagował na sygnały do zatrzymania, a jednego z kierowców zmusił do ucieczki na zatoczkę autobusową. Badanie wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek około godz. 19 na drodze krajowej nr 94 w Łańcucie. Funkcjonariusze zauważyli Volkswagena, którego kierowca na wysokości Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wjechał w znak drogowy.

Następnie samochód przejechał przez pas zieleni i znalazł się na przeciwległym pasie ruchu. Kierowca kontynuował jazdę „pod prąd” w kierunku Głuchowa.

Nie reagował na sygnały policjantów

Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, próbując zatrzymać samochód do kontroli. Kierujący nie reagował jednak na wydawane polecenia i nadal poruszał się niewłaściwą stroną drogi.

Podczas jazdy Volkswagen uderzył w barierki rozdzielające pasy ruchu. Mężczyzna stworzył również bezpośrednie zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Kierowca jadący z naprzeciwka musiał zjechać na zatoczkę autobusową, aby uniknąć zderzenia.

Funkcjonariusze wyprzedzili Volkswagena prawidłowym pasem ruchu, a następnie na pobliskim rondzie zablokowali mu możliwość dalszej jazdy. Dopiero wtedy 58-latek zatrzymał samochód.

Ponad 2 promile alkoholu

Za kierownicą Volkswagena siedział 58-letni mieszkaniec gminy Łańcut. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Mężczyzna stracił prawo jazdy. Odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.

Za ucieczkę przed policją grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

(fot. Policja Podkarpacka, źródło Policja Podkarpacka)