Dwa alarmy, wielogodzinne działania i wspólny wysiłek kilku służb – tak wyglądała akcja ratowania krowy, która znalazła się w jeziorze Łebsko. Zwierzę zostało bezpiecznie wydobyte z wody, a następnie przetransportowane ponad 900 metrów i przekazane właścicielowi.
W drugi dzień Świąt strażacy z województwa zachodniopomorskiego pokazali, że ich służba to nie tylko gaszenie pożarów i pomoc przy wypadkach drogowych, ale także ratowanie zwierząt w trudnych sytuacjach.
Od rana trwają intensywne poszukiwania 60-letniego mężczyzny, który wczoraj wypłynął samotnie na jezioro Skomętno w woj. warmińsko-mazurskim. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez rodzinę, wędkarz nie wrócił do domu i nie było z nim żadnego kontaktu, co skłoniło bliskich do zgłoszenia zaginięcia odpowiednim służbom.
W zbiorniku wodnym w Skrzyszowie doszło do utonięcia mężczyzny. Służby ratunkowe prowadziły wielogodzinną akcję poszukiwawczą, zakończoną odnalezieniem ciała.
Strażacy z Ełku uratowali kota, który wpadł do studni. Zwierzę znajdowało się w trudno dostępnym miejscu, jednak dzięki zaangażowaniu służb ratunkowych czworonoga ustało się bezpiecznie ewakuować z pułapki.
Wczoraj w Grudziądzu doszło do groźnego zdarzenia na jednym z przejść dla pieszych. Rozpędzony wóz strażacki, jadący do pożaru, potrącił mężczyznę przechodzącego przez pasy.
W niecodzienną akcję ratunkową zaangażowani zostali strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku. Ich celem nie była gaszenie pożaru czy udzielanie pomocy w wypadkach drogowych, lecz uwolnienie nietypowego gościa z jednego z pomieszczeń technicznych szpitala.
Policjanci z Końskich w woj. świętokrzyskim zatrzymali czterech podejrzanych o serię podpaleń budynków. Jak się okazało, trzech z nich działało w strukturach ochotniczej straży pożarnej. Straty spowodowane ich przestępczym procederem sięgają łącznie kwoty 250 000 złotych.
Dwoje strażaków z OSP Żukowo zginęło w tragicznym wypadku, do którego doszło w piątek nad ranem na drodze krajowej nr 20 w woj. pomorskim. Druhowie jechali alarmowo do śmiertelnego wypadku.
Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w tragicznym wypadku, do którego doszło w zakładach koksowniczych w Wałbrzychu w woj. dolnośląskim. Ofiarami są strażacy PSP.
40-letni strażak Ochotniczej Straży Pożarnej zginął w tragicznym wypadku, do którego doszło w sobotę w miejscowości Byszyce w woj. małopolskim.
Do niecodziennej akcji ratunkowej zostali zadysponowani wczoraj strażacy z powiatu poznańskiego. Zgłoszenie dotyczyło konia, który wpadł do rzeki i nie był w stanie samodzielnie wydostać się na brzeg. Na szczęście akcja przebiegła pomyślnie i zwierzę trafiło pod opiekę właścicieli.