Wtorek, 11 sierpnia 202611/08/2026

Rutynowa kontrola na Mokotowie zakończyła się zatrzymaniem. W samochodzie nabój i mefedron

Niezasygnalizowany manewr skrętu zwrócił uwagę policjantów z Mokotowa i doprowadził do kontroli Volkswagena. W samochodzie 36-letniego kierowcy funkcjonariusze znaleźli nabój oraz substancję, która według wstępnego badania okazała się mefedronem. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

Policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego na warszawskim Mokotowie zwrócili uwagę na kierującego Volkswagenem, który podczas wykonywania manewru skrętu nie zasygnalizował go kierunkowskazem. Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu pojazdu do kontroli.

Podczas interwencji policjantów zainteresowało nerwowe zachowanie 36-letniego mężczyzny. Funkcjonariusze postanowili więc dokładniej sprawdzić samochód.

Nabój za tylnym fotelem, biały proszek w bagażniku

W schowku znajdującym się za tylnym fotelem policjanci znaleźli nabój. Kolejnego odkrycia dokonali podczas sprawdzania bagażnika.

W schowku po jego prawej stronie znajdowała się torebka strunowa zawierająca biały proszek. Zabezpieczoną substancję poddano wstępnemu badaniu przy użyciu testera narkotykowego. Wynik wskazał, że był to mefedron.

Mężczyzna został zatrzymany, a następnie przewieziony do komendy przy ulicy Malczewskiego. Policjanci zabezpieczyli zarówno znalezioną amunicję, jak i substancję, które mają zostać poddane dalszym badaniom.

36-latek usłyszał zarzuty

Zgromadzony przez funkcjonariuszy materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutów dotyczących posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia oraz posiadania substancji psychotropowej.

Sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.

(fot. KSP, źródło KSP)