Dramatyczne chwile rozegrały się w centrum Zielonej Góry. Przechodzień zauważył osłabionego psa zamkniętego w nagrzanym samochodzie i natychmiast powiadomił policję. Gdy stan zwierzęcia zaczął się pogarszać, funkcjonariusz podjął decyzję o wybiciu szyby. Właścicielka wróciła do auta dopiero po ponad dwóch godzinach.
Strażacy z OSP Przysietnica w woj. podkarpackim uratowali psa, który wpadł do rzeki. Wychłodzone zwierzę trafiło pod opiekę właścicielki.
Strażacy uratowali psa, który najprawdopodobniej zsunął się ze stromej skarpy i utknął na półce skalnej na terenie amfiteatru w miejscowości Góra Św. Anny, skąd nie mógł się samodzielnie wydostać.