Wtorkowy wieczór w stolicy Dolnego Śląska mógł zakończyć się dramatycznie, gdyby nie szybka reakcja pana Ryszarda, kierowcy MPK Wrocław. Gdy do jego autobusu wsiadł samotny 4-letni chłopiec, doświadczony pracownik od razu wyczuł, że coś jest nie tak. Jego odpowiedzialność i serce sprawiły, że historia ta ma szczęśliwy finał.
Policjanci z Komisariatu Policji w Bystrzycy Kłodzkiej, patrolując okolice ruchliwej drogi krajowej nr 33, wykazali się niezwykłą czujnością i szybką reakcją. Ich interwencja pozwoliła bezpiecznie odnaleźć zagubionego 4-letniego chłopca.
W Mońkach w woj. podlaskim dwie nastolatki przyprowadziły do komendy czterolatka, który sam chodził po osiedlu. Jak się okazało matka, przez przypadek zostawiła go na ulicy i odjechała autem z pozostałą dwójką swoich dzieci.
Policjanci poszukują świadków tragicznego zdarzenia, do którego doszło na przejściu w Łęgu Tarnowskim. 4-letni chłopiec został tam potrącony przez kierującą autem osobowym. Mimo wysiłków lekarzy, życia dziecka nie udało się uratować.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło na jednej z posesji w Rybniku w woj. śląskim. Nie żyje 4-letnie dziecko, które wypadło do oczka wodnego.
W miejscowości Białobłocie w woj. lubuskim 4-letni chłopiec wpadł pod kosiarkę. Niestety, mimo wysiłków medyków, dziecka nie udało się uratować.
Nie żyje 4-letni chłopiec stratowany przez spłoszonego konia. Okoliczności tragedii ustalają policjanci pod nadzorem prokuratora.
Do 5 lat pozbawienia wolności grozi mieszkance warszawskiej Białołęki, która zostawiła w domu śpiącego 4-latka i wyszła do restauracji. Maluch przez okno wydostał się na zewnątrz i w samej piżamce szukał mamy. Ratownicy przewieźli go do szpitala, a 31-latkę zatrzymali policjanci.
4-letni chłopiec zginął w pożarze mieszkania w Siemianowicach Śląskich. Nieprzytomne dziecko zostało znalezione przez strażaków w jednym z pokoi, gdzie znajdowało się źródło ognia. Jak ustalili policjanci, matka dziecka była w tym czasie poza domem.
Nie żyje 4-letnie dziecko, które wpadło do zbiornika z wodą, znajdującego się terenie przedszkola w Zabierzowie w woj. małopolskim. Miejsce to było najprawdopodobniej źle zabezpieczone. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności wypadku.
Opoczyńscy policjanci, pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności w jakich doszło do śmierci 4,5-letniego dziecka.
Czteroletni chłopiec niezauważony przez opiekunki wyszedł z jednego z przedszkoli w Jaworze w woj. dolnośląskim. Malec udał się na zakupy do pobliskiego marketu, gdzie wypełnił koszyk sklepowy słodyczami i zabawkami. Dziecko zauważył ochroniarz, który wezwał policję.