Na drodze wojewódzkiej nr 448 pod Miliczem woj. dolnośląskim doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 51-letni motocyklista z Sycowa.
Policjanci z Trzebnicy, patrolując drogę krajową nr 15 w Miliczu, zatrzymali kobietę, która rażąco naruszyła przepisy ruchu drogowego. 45-latka wyprzedzała na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych. Otrzymała mandat w wysokości 2500 zł i 25 punktów karnych.
Czterej mężczyźni podejrzani o dokonanie dwóch brutalnych pobić w centrum Milicza trafili na trzy miesiące do aresztu. Funkcjonariusze milickiej policji zatrzymali podejrzanych, którym zarzuca się pobicie dwóch mieszkańców Milicza z wyjątkowym okrucieństwem. W wyniku przemocy ofiary doznały licznych obrażeń, a ich zdrowie i życie było poważnie zagrożone.
Policjanci z Milicza stanęli na wysokości zadania, pomagając dwóm małym chłopcom, którzy zgubili się po samodzielnym wyjściu z domu. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy i czujności mieszkańców, dzieci bezpiecznie wróciły do matki, a zdarzenie zakończyło się szczęśliwie.
Miliccy policjanci zatrzymali 60-letniego mężczyznę, który zaalarmował służby ratunkowe o podłożeniu bomby w miejscu rzekomego wycieku gazu w milickim szpitalu. Na szczęście informacja przekazana przez pijanego mężczyznę okazała się całkowicie fałszywa, dzięki czemu nie było konieczności ewakuacji ponad stu pacjentów i pracowników placówki.
Kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który stalową linką, zamykaną na kłódkę, przywiązał psa do koła samochodu zaparkowanego na jednej z ulic Milicza. Oswobodzony czworonóg szybko ruszył w stronę pobliskiego targowiska doprowadzając policjantów wprost do swojego opiekuna, który okazał się jego oprawcą.
80-letni kierowca na przejściu dla pieszych w centrum Milicza w woj. dolnośląskim potrącił 13-letnią dziewczynkę. Mężczyzna został już przesłuchany przez policjantów. Wkrótce odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji drogowej.
Policjanci z Milicza w woj. dolnośląskim, po pościgu zatrzymali kierowcę forda, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna rozbił samochód na betonowym słupie energetycznym. Teraz czekają go konsekwencje prawne przestępstw i wykroczeń drogowych.
Jedna osoba zginęła w tragicznym wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 15, na trasie Milicz – Trzebnica. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe - toyota i audi. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy wpadły do przydrożnego rowu.
Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał 48-letni kierowca samochodu ciężarowego, który jadąc z dużą naczepą całą szerokością drogi, doprowadził do bocznego zderzenia z jadącą z naprzeciwka inną ciężarówką.
Aż 58 punktami karnymi został ukarany kierujący nissanem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej i uciekał przed policją. Jak się okazało mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania, był poszukiwany przez miejscową prokuraturę i niewykluczone, że kierował pod wpływem narkotyków.
O ogromnym szczęściu może mówić kierowca samochodu osobowego, który na prostym odcinku drogi wjechał wprost pod koła jadącego z przeciwka pojazdu ciężarowego, doznając przy tym tylko niegroźnych dla jego zdrowia obrażeń ciała. Jak się okazało, 27-latek nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.